Za niespełna dwa tygodnie na Netfliksie zadebiutuje wyczekiwana kontynuacja filmu "Na noże". W roli ekscentrycznego detektywa Benoita Blanca ponownie zobaczymy na ekranie Daniela Craiga. Niedawno reżyser produkcji ujawnił, że główny bohater żyje w homoseksualnym związku. Teraz do tych słów odniósł się sam Craig. "Tworząc filmy, masz odzwierciedlać prawdziwe życie. A ta relacja odzwierciedla moje życie" - stwierdził zagadkowo aktor.
Daniel Craig jako Benoit Blancmateriały prasowe
23 grudnia do katalogu Netflilsa trafi sequel entuzjastycznie przyjętej komedii kryminalnej "Na noże" z 2019 roku. Znany z pierwszej części detektyw Benoit Blanc powróci, by rozwiązać sprawę kolejnego tajemniczego morderstwa i wytropić zabójcę.
"Glass Onion: Film z serii 'Na noże'": Główny bohater gejem
Podczas październikowej premiery filmu "Glass Onion: Film z serii 'Na noże'" na Londyńskim Festiwalu Filmowym, Rian Johnson odniósł się do spekulacji na temat orientacji seksualnej bohatera granego przez Daniela Craiga. W produkcji pojawia się bowiem scena, z której widzowie dowiadują się, że mieszka on z mężczyzną. Rozmawiając z dziennikarzami, Johnson potwierdził przypuszczenia fanów i oznajmił, że Blanc jest gejem.
O komentarz na ten temat pokusił się teraz odtwórca roli słynnego detektywa. W wywiadzie udzielonym "The Sunday Times" Craig podkreślił, że wątek homoseksualizmu jego postaci był dla twórców i wykonawców czymś zgoła naturalnym. "To normalna sprawa. Nie chcieliśmy tworzyć wokół tej kwestii jakiegoś wielkiego zamieszania. To po prostu wydawało się właściwe" - wyjaśnił aktor.
Mówiąc o związku swojego bohatera Craig zasugerował, że sam się z nim utożsamia. "Tworząc filmy, masz odzwierciedlać prawdziwe życie. A ta relacja odzwierciedla moje" - stwierdził. Aktor nie doprecyzował jednak, czy ma na myśli relacje z własnego życia, czy też ogólną potrzebę przedstawiania w filmach wizji miłości innych niż tylko ta heteronormatywna.
Daniel Craig: Plotki o orientacji seksualnej aktora
Do plotek na temat swojej orientacji seksualnej gwiazdor odniósł się już w zeszłym roku, goszcząc w podcaście restauratora Bruce'a Bozziego "Lunch with Bruce". Wspomniane plotki pojawiły się ponad dekadę temu, gdy tabloidowe media donosiły, że obaj panowie zostali zauważeni w gejowskim barze w Kalifornii.
Kolejną ważną rolą w filmografii Daniela Craiga był występ w obyczajowym dramacie "Głosy" (2000), w którym wcielił się w postać pogodnego schizofrenika, próbującego ułożyć sobie życie po wyjściu ze szpitala. Reżyser filmu, uznany telewizyjny realizator Simon Cellan-Jones, pamiętał Craiga jeszcze z czasów współpracy przy serialu "Our Friends in the North"; postanowił więc zaproponować staremu znajomemu trudną, pierwszoplanową rolę.
Film, który zadebiutował w prestiżowej sekcji "Director's Fortnight" na festiwalu w Cannes, został okrzyknięty jednym z najlepszych brytyjskich obrazów 2000 roku; pech polegał na tym, że sukces "Głosów" zagłuszony został przez inny niespodziewany hit brytyjskich ekranów - "Billy'ego Elliotta". Krytycy docenili jednak "tętniącą życiem ekspresywność" kreacji Daniela Craiga, który dzięki występowi w "Głosach" znalazł się w prestiżowym gronie Shooting Stars - obiecujących europejskich talentów aktorskich.Mary Evans Picture LibraryEast News
Rok później dostał już poważniejszą propozycję z USA - w "Drodze do zatracenia" opromienionego triumfem "American Beauty" Sama Mednesa wcielił się w postać syna potężnego gangstera, granego przez Paula Newmana.Everett CollectionEast News
Kolejne pierwszoplanowe role dostawał jednak w nadal w Europie. Występem w filmie Rogera Michella "Matka" (2003) potwierdził Craig nieprzeciętne dramatyczne umiejętności. Wcielił się tam w postać dojrzałego, żonatego mężczyzny, który nawiązuje romans z o wiele starszą od siebie kobietą. Kreacja Craiga była na tyle wyrazista, że aktor otrzymał nominację do Europejskiej Nagrody Filmowej.
Z Rogerem Michellem Craig spotkał się także na planie swojego kolejnego filmu "Przetrzymać tę miłość" (2004), będącym ekranizacją powieści Iana McEwana. Zagrał w nim mężczyznę, którego nachodzi tragiczne wydarzenie z niedalekiej przeszłości, kiedy był świadkiem śmierci pewnego człowieka. Inny świadek tamtego incydentu, grany przez Rhysa Ifansa, twierdzi zaś, że obydwu łączy głębsze uczucie.Everett CollectionEast News
Na oferty z Hollywood Craig nie musiał czekać zbyt długo. Już rok po występie w "Głosach" aktor dostał propozycję niewielkiej roli w ekranizacji komputerowej gry o przygodach Lary Croft. Gwiazdą "Tom Raidera" była Angelina Jolie, Craig udowodnił jednak, że potrafi odnaleźć się również w wysokobudżetowym kinie akcji.
Everett CollectionEast News
Prawdziwym popisem Craiga był jednak występ w zrealizowanym w tym samym roku filmie "Przekładaniec", który początkowo planowany był jako domknięcie gangsterskiej trylogii Guya Ritchiego ("Porachunki", "Przekręt"). Kreacja bezimiennego handlarza kokainy przyniosła Craigowi nie tylko kolejną nominację do Europejskiej Nagrody Filmowej, ale stanowiła przede wszystkim świetną kartę przetargową w walce o rolę Jamesa Bonda.Everett CollectionEast News
Przyszły agent 007 zaczynał karierę aktorską od występów na deskach teatralnych: w 1993 roku wcielił się w postać Jaya w kontrowersyjnych "Aniołach z Ameryki" na scenie Royal National Theatre. Przygodę z teatrem kontynuuje po dziś dzień: w 2002 roku był nominowany do nagrody London Evening Standard za kreację w sztuce "A Number", prezentowaną na deskach Royal Court Theatre Downstairs. W 2009 roku zaskoczył wszystkich przyjmując broadwayowską propozycję występu w sztuce "A Steady Rain", w której jego partnerem miał być Hugh Jackman. Spektakl okazał się być strzałem w dziesiątkę, ugruntowując coraz silniejszą pozycję Craiga jako wszechstronnego artysty.Jemal CountessGetty Images
Aktor pierwsze triumfy święcił jednak na telewizyjnym ekranie. Na początku lat 90. wystąpił bowiem w szeregu telewizyjnych produkcji, m.in. w serialu "Zorro", mini-serii "Our Friends in the North", czy jednym z odcinków "Opowieści z krypty".Mary Evans Picture LibraryEast News
Zanim jednak Craig zaprezentowany został jako następca Pierce'a Brosnana, wystąpił jeszcze w dwóch ważnych dla siebie filmach. Jednym z nich był głośny obraz Stevena Spielberga "Monachium" (2005), opowiadający historię izraelskiej specgrupy, która otrzymała zadanie zabicia członków palestyńskiej terrorystycznej organizacji Czarny Wrzesień.
O wiele większym wyzwaniem była jednak rola w filmie "Bez skrupułów" (2006), opowiadającym o relacji łączącej amerykańskiego pisarza Trumana Capote'a (Tobey Jones) z Perrym Smithem - jednym z bohaterów jego głośnej "dokumentalnej powieści" "Z zimną krwią". Kreacja Craiga jako oczekującego na wyrok śmierci zabójcy pozostaje jedną z najlepszych w jego karierze. I najmniej docenianych.Everett CollectionEast News
Przełomem w jego aktorskiej karierze okazała się jednak rola w filmowej biografii słynnego brytyjskiego artysty Francisa Bacona. Pierwszoplanową gwiazdą "Love is the Devil. Szkic do portretu Francisa Bacona" w reżyserii niezależnego twórcy Johna Mayburry'ego był wielki Derek Jacobi, jednak kreacja Craiga, który wcielił się w postać kochanka malarza - George'a Dyera - nie pozostała niezauważona. Na uwagę zwracała zwłaszcza fizyczność roli Craiga, który przełamując obyczajowe tabu, obnosił się na ekranie bez ubrania.
"Mówią, że to, co robiłem w 'Love is the Devil' musiało być niezwykle trudne... W rzeczywistości jest inaczej, to jedna z najłatwiejszych aktorskich rzeczy, jaką miałem przyjemność zagrać, ponieważ od początku wszystko było dla mnie jasne i sensowne. Kiedy nie wiesz, w co się pakujesz, kiedy grasz rzeczy, co do których nie jesteś pewien, wtedy zaczynają się kłopoty" - odpowiadał przekornie Craig, który za kreację George'a Dyera został wyróżniony prestiżową nagrodą na festiwalu w Edynburgu.united archives East News
Mimo że zalicza się dziś do niekwestionowanej czołówki hollywoodzkich gwiazdorów, swą renomę Daniel Craig zawdzięcza nie tylko roli Jamesa Bonda. Zanim w 2006 roku po raz pierwszy przywdział garnitur agenta 007, miał już na koncie kilka wspaniałych kreacji. Z okazji 50. urodzin aktora przypominamy najważniejsze z nich.WB/REGENCY ENTERPRISES V.O.F./CANAL +East News
"Ironia polega na tym, że zostaliśmy niejako przyłapani, choć nie robiliśmy nic złego. Spędziliśmy wtedy miły wieczór, opowiadałem ci o swoim życiu" - relacjonował aktor. Craig wyznał wówczas, że lubi chodzić do takich miejsc, bo czuje się tam bezpieczniej.
Tajemnicze wypowiedzi Craiga są o tyle zaskakujące, że od ponad 10 lat jest związany z aktorką Rachel Weisz. Cztery lata temu para powitała na świecie córeczkę Grace.