Reklama

Córka Bogusława Lindy nie znała filmów ojca

Aleksandra Linda ma 28 lat i właśnie zagrała niewielką rolę w filmie "Psy 3. Ostatnia krew". Zanim stanęła na planie tej produkcji, musiała obejrzeć poprzednie dwie części kultowego dzieła z udziałem swojego ojca. Wcześniej nie pozwalali jej na to rodzice, którzy uznali, że pełne przemocy oraz seksu "Psy" i "Psy 2. Ostatnia krew" nie są dla niej odpowiednie.

Aleksandra Linda na uroczystej premierze "Psów 3"

"Wcielam się postać Janki, która jest córką Waldka Morawca. Miałam okazję być na planie z Cezarym Pazurą, Marcinem Dorocińskim i moim ojcem" - opowiada Aleksandra Linda PAP Life. Chociaż prywatnie jest córką największej gwiazdy "Psów", twierdzi, że nie dostała się do tego filmu drogą na skróty. "Nie pozwoliłabym sobie na to, żeby nie pójść na żaden casting. Zwracałam uwagę, żeby między wszystkimi były równe szanse" - przyznaje.

Reklama

Mimo że większość adeptów aktorstwa drżałaby ze strachu przed dwumetrowym Władysławem Pasikowskim, ona widziała w nim dobrotliwego "wujka". "Dla mnie jest bardzo ciepłym, fajnym człowiekiem. Niby znamy się tylko z widzenia, ale ponieważ widywałam go od dziecka, czyni go to w moich oczach kimś bliskim" - zwierza się Aleksandra Linda.

Dwie pierwsze części "Psów" obejrzała dopiero niedawno. Gdy szaleństwo wokół Franza Maurera było w kulminacyjnym momencie, ona była mała. Jest szczęśliwa, że rodzice (jej matką jest znana modelka i fotografka Lidia Popiel), trzymali ją z daleka od filmów z udziałem ojca.

"Teraz nie przejmuję się tym, że tata umiera na ekranie, czy śpi z inną kobietą. Wiem, że to nie jest naprawdę, to są tylko filmy. A dziecku ciężko byłoby zrozumieć takie kwestie" - wyjaśnia. "Zostało mi jeszcze bardzo dużo filmów do obejrzenia z tatą. Mogę je sobie dozować. Oglądać, kiedy tylko chcę. Będą mi towarzyszyć przez całe życie" - dodaje.

Aleksandra ma na swoim koncie role w filmach "Totem" oraz "Diablo. Wyścig o wszystko". Unika jednak deklaracji, że chce postawić na karierę przed kamerą. "Aktorstwo to duża odpowiedzialność, wielka presja. Nie chciałabym być na świeczniku, w centrum uwagi" - twierdzi. Być może zatem pójdzie w ślady swojej mamy, byłej modelki. Ze swoją urodą i figurą ma bowiem duże szanse na karierę w modelingu.

PAP life

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Psy 3. W imię zasad | Aleksandra Linda

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje