Gdy po rozstaniu ze stacją TVN Kinga Rusin jesienią rok temu wyprowadziła się na maleńką wyspę na Malediwach, nabrała wiatru w żagle i poczuła, że może być szczęśliwa bez pracy w telewizji.
Kinga Rusin: Odmówiła TVN-owi
Jak zdradziła w niedawnym poście w social mediach, takie życie bardzo jej na razie odpowiada i dlatego zrezygnowała z propozycji powrotu przed kamerę. "Otrzymałam od stacji TVN dwie ciekawe propozycje: prowadzenia 'Power Couple' na głównej antenie w sobotę, w 'prajmtajmie' oraz programu w TVN Style. Nie skorzystałam, robię teraz inne rzeczy" - wyznała.
Teraz już wiadomo, że z programami w TVN i TVN Style wygrał plan wyprowadzki do Afryki, bo właśnie tam dziennikarka mieszka od kilku tygodni. Z jej najnowszego wpisu dowiadujemy się, że obecnie przebywa w Kenii i zwiedza Park Narodowy Masai Mara, w którym żyją wolno dzikie zwierzęta. Dziennikarka opublikowała zdjęcia i nagrania, na których widać, jak wokół jej samochodu terenowego krążą lwy.
Kinga Rusin: Lwy w Kenii
Miejsce, gdzie teraz przebywa, opisała tak: "Masai Mara. Po bardzo zimnym poranku, pierwsze promienie gorącego słońca sprawiają wyjątkową przyjemność. Jednak trzeba tu zawsze zachowywać ostrożność, bo (...) lwy są wszędzie, chociaż wokół... i genialnie się kamuflują" - relacjonowała Rusin, podkreślając, że ten park narodowy wygląda najbardziej spektakularnie właśnie o tej porze roku
Można się spodziewać, że Rusin na dłużej zostanie w Afryce, bo ten kontynent bardzo się jej spodobał - określiła go jako "mieszankę adrenaliny i naturalnego piękna". Czy po pobycie w Kenii dziennikarka wybierze się także na swój ulubiony Zanzibar, na który wyjeżdżała na długo wcześniej, zanim stał się modny wśród polskich gwiazd? Przekonamy się wkrótce.










