"Climax": Impreza, winyle i sangria

9 listopada na ekrany polskich kin trafi nowy film Gaspara Noe "Climax".

"Climax" to kinematograficzna impreza na całego

"Climax" to muzyczny projekt Gaspara Noé, twórcy głośnych filmów: "Love", "Nieodwracalne" i "Wkraczając w pustkę".

Reklama

Film zgarnął główną nagrodę w canneńskiej sekcji Quinzaine des Realisateurs i zebrał świetne recenzje krytyków.

Pierwsze reakcje widowni pozwalają przypuszczać, że po raz kolejny Noe dostarczył publiczności mocnych wrażeń. "Climax" porównywało się w Cannes m.in. do obrazoburczego "Salo, czyli 120 dni Sodomy" Piera Paola Pasoliniego.

Bohaterami szalonego filmu Noé są tancerze, którzy podczas jednej z sesji treningowych w odosobnionym miejscu, wpadają w trans i tracą kontakt z rzeczywistością. Czy uda im się powrócić i poskromić wewnętrzne demony, które obudzili?

"Climax" to genialna wizualnie, nieprzewidywalna jazda bez trzymanki - film, który uzależnia i wgniata w fotel - reklamuje produkcję polski dystrybutor, Gutek Film.

W "Climax" zobaczymy na ekranie m.in. Sofię Boutellę ("Atomic Blonde").

Dowiedz się więcej na temat: Climax

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje