Reklama

Christian Bale: Specjalista od przemian

"Aktorstwo przyszło do mnie dość wcześnie i mam do niego stosunek mieszany. Od miłości do nienawiści" – mówi gwiazdor. "Tak naprawdę nie wiem, co u licha innego mógłbym robić" - dodaje 46-letni gwiazdor.

Christian Bale potrafi się przeistaczać. W każdej roli jest inny

Christian Bale miał 13 lat, gdy w castingu do roli w "Imperium słońca" (1987) pokonał cztery tysiące innych kandydatów. Występ w filmie Stevena Spielberga otworzył mu drogę na hollywoodzki szczyt.

Dla roli wszystko

Reklama

Dziś Bale cieszy się opinią świetnego aktora, który dla wiarygodności kreowanych przez siebie filmowych bohaterów, gotów jest na ogromne poświęcenia.

Potrafi zmienić się nie do poznania. Dramatycznie chudnie lub wręcz przeciwnie - ogromnie przybiera na wadze.

Dotychczas za największą przemianę Bale'a uznaje się moment, w którym schudł 30 kg do roli w "Mechaniku" (2004). Nie jest tajemnicą, że miał przez to problemy zdrowotne. Z kolei rok później przytył... 30 kg, aby przemienić się w Bruce'a Wayne'a.

Do roli w ostatniej części trylogii - "Mroczny Rycerz powstaje" (2012) nabrał masy i wyrzeźbił fantastyczne mięśnie.

Fani Batmana zachwycali się kreacją aktora i komplementowali jego sylwetkę. On sam jednak ocenił siebie surowo.

"Batman jest bardzo mroczną, wewnętrznie rozbitą postacią. Zakładając kostium, pomyślałem, że będę czuł się jak idiota, jeśli nie pokażę prawdziwej strony jego charakteru" - przyznał gwiazdor.

"Przyglądając się sobie na ekranie, mam wrażenie, że nie do końca dałem radę" - dodał.

Na szczęście widzowie nie podzielili tej opinii.

Tele Tydzień

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Christian Bale

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje