Reklama

Charlie Hunnam ma koronawirusa? Ponownie?

Charlie Hunnam, brytyjski aktor znany z serialu "Synowie Anarchii" oraz filmów "Dżentelmeni" i "Hooligans", wyznał w talk-show Jimmiego Kimmela, że chorował na koronawirusa na początku roku. Mało tego, podejrzewa, że znów mógł zakazić się COVID-19.

Charlie Hunnam jest osobą odczuwającą lęk przed zanieczyszczeniami i bakteriami

Charlie Hunnam wystąpił w amerykańskim programie telewizyjnym "Jimmy Kimmel Live", udzielając wywiadu online. Przyczynkiem do rozmowy był najnowszy film z jego udziałem - "Jungleland", który jest opowieścią o świecie nielegalnych walk bokserskich na gołe pięści. Produkcja wchodzi właśnie na platformy streamingowe.\\

Reklama

Na początku wywiadu Jimmy Kimmel zapytał Hunnama o jego zdrowie. Aktor nie zbył go ogólnikiem, tylko stwierdził, że ostatnio nie czuje się najlepiej. "Nie jestem pewien, co mi dolega. Mam uporczywą gorączkę, suchy kaszel, jestem trochę zmęczony, więc... to może być COVID" - przyznał.

Dodał, że jest zdezorientowany, bo kilka dni wcześniej zrobił sobie szybki test na koronawirusa i otrzymał wynik negatywny. Jak zdradził, już raz zmagał się z koronawirusem - na samym początku pandemii. Wówczas przez 10 dni nie miał węchu i smaku. Zorientował się, że coś jest nie tak, kiedy rano, parząc kawę, nie poczuł jej zapachu. Teraz czuje się jednak inaczej. Jakby dokuczała mu grypa.

Hunnam byłby zdziwiony, gdyby znów padł ofiarą COVID-19. "Od sześciu miesięcy nie wychodziłem z domu, oprócz jednej wizyty z nowym kotem u weterynarza" - stwierdził. Przyznał, że jest osobą odczuwającą lęk przed zanieczyszczeniami i bakteriami, a co za tym idzie, co chwilę myje ręce. Zdaje sobie jednak sprawę, że z powodu przesadnego dbania o higienę, może mieć słabszy układ odpornościowy.

PAP life

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Charlie Hunnam

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje