Cezary Pazura kilka miesięcy temu został ambasadorem akcji "Szczepimy się", której celem była promocja darmowych szczepień wśród Polaków.
Niedawno jeden z portali poinformował, że za swój udział w kampanii Pazura miał otrzymać 350 tys. zł. Dla obserwatorów było to niemałe zaskoczenie, gdyś kampania miała charakter społeczny i wielu myślało, że aktor udziela się w niej charytatywnie.

Edyta Pazura komentuje
Edyta Pazura zdementowała plotki i zapewniła, że podjęli już odpowiednie kroki w stosunku do autorów rewelacji, które rozpowszechniły się w sieci. Dodała także, że nie pozwoli, by dobre imię jej męża było szargane. Zapowiedziała ponadto, że przekazała sprawę prawnikom. "W związku z tym, że 21 miliony Polaków przyjęło szczepionki i nie wyrosły im dodatkowe ręce oraz nie umierają w cierpieniach na ulicach w celu depopulacji ludzkości, antyszczepionkowcy postanowili być bardziej aktywni w sieci" - przekazała Pazura na Instagramie. "Dzisiejszy dzień spędziłam jeszcze na telefonach z prawnikami w związku z rozpowszechnianiem nieprawdziwych informacji i gróźb karalnych w stosunku do mojego Męża. Na czele Pani od turbanów i aktorka bez filmów" - dodała.
"Gdybym miała napisać rozprawę szkolną na temat: 'czy internet jest zbawieniem, a może zgubą dla ludzkości?' jednym zdaniem napisałabym, że dla niektórych powinien być na pewno zakazany. #alergianagłupotę" - podsumowała Edyta Pazura.









