Reklama

Cezary Morawski: Spór o Teatr Polski

5 czerwca 2019 roku swoje 65 urodziny obchodzi Cezary Morawski. Popularny aktor jest znany polskim widzom ze swoich licznych ról filmowych i telewizyjnych. Był on także bohaterem głośnych spraw. Jako skarbnik Związku Artystów Scen Polskich został uznany winnym narażenia związek na stratę ponad 9 milionów złotych. Burzliwa była także jego kadencja dyrektora Teatru Polskiego we Wrocławiu.

Cezary Morawski

W 1977 roku Morawski ukończył studia na Wydziale Aktorskim w Państwowej Wyższej Szkole Teatralnej w Łodzi. W tym samym roku związał się z Teatrem Współczesnym w Warszawie oraz debiutował w kinie ("Akcja pod Arsenałem" Jana Łomnickiego) i telewizji (serial "Układ krążenia").

W latach 1977-81 czterokrotnie współpracował z Krzysztofem Zanussim, między innymi przy filmach "Spirala" i "Constans".

Od 2000 roku Morawski znajdował się w głównej obsadzie serialu "M jak Miłość", w którym wcielił się w postać Krzysztofa Zduńskiego, ojca braci granych przez Rafała i Marcina Mroczka. Z serialem pożegnał się w jego 391. odcinku. Zduński przeszedł zawał serca i pomimo prób reanimacji nie udało się go uratować.

Reklama

W 2000 roku aktor został odznaczony Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski za swoją działalność charytatywną i społeczną na rzecz środowiska aktorskiego.

W latach 1999-2002 Morawski pełnił funkcję skarbnika Związku Artystów Scen Polskich. Prezesem był wówczas Kazimierz Kaczor. Obaj zostali oskarżeni o narażenie Związku na stratę ponad 9 milionów złotych. Sąd uznał ich prawomocnym wyrokiem za winnych, ale zaznaczył także, że ich działanie było nieumyślne. W 2005 roku Morawski został pozbawiony członkostwa w ZASP.

Od września 2016 roku do listopada 2018 roku Morawski pełnił funkcję dyrektora Teatru Polskiego we Wrocławiu. Objęcie przez niego stanowiska wywołało wiele kontrowersji wśród pracujących w teatrze aktorów.

Domagali się oni zatrudnienia dotychczasowego dyrektora Krzysztofa Mieszkowskiego jako dyrektora artystycznego. "Chcemy kontynuacji proponowanej przez niego dotychczasowej linii programowej, która doprowadziła do uzyskania największych sukcesów w historii teatru" - pisała Rada Artystyczna Teatru Polskiego.

Szybko doszło do eskalacji konfliktu. Mieszkowski, wtedy poseł .Nowoczesnej, mówił, że decyzja o wygranej Morawskiego ma "charakter polityczny". Inni uważali, że spośród sześciu kandydatów ubiegających się o stanowisko dyrektora wygrał ten najgorszy - wskazując na zaproponowany przez niego program oraz ciążący na nim prawomocny wyrok. Reżyser Krystian Lupa wskazywał także na nieprawidłowości w procedurze konkursowej.

W dniu objęcia przez Morawskiego funkcji dyrektora, niezgadzający się z tą decyzją artyści zorganizowali przed teatrem milczący protest. Dziennikarzom wręczono oświadczenie. Morawski przyznał, że cieszył się ze spokojnego charakteru protestu. 26 kwietnia 2017 roku zarząd województwa dolnośląskiego odwołał go z funkcji dyrektora. Miesiąc później tę decyzję unieważnił sąd.

26 listopada 2018 roku zarząd województwa dolnośląskiego ponownie podjął decyzję o odwołaniu Morawskiego z funkcji dyrektora Teatru Polskiego. Tym razem zrobił to po uprzednim otrzymaniu pozytywnej opinii od Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz od związków zawodowych działających w Teatrze Polskim we Wrocławiu. Ponadto decyzję podjęto po kontroli NIK, która wykazała znaczący spadek widzów oraz nieprawidłowości w wydawaniu pieniędzy.

"Ta decyzja uspokaja sytuację w teatrze, więc mam nadzieje, że ta spokojna sytuacja pozwoli się dalej teatrowi i zespołowi rozwijać. Przykro mi jest tylko, że nie zostałem przed podjęciem tej decyzji zaproszony na rozmowę" - powiedział Morawski w rozmowie z dziennikarzami.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Cezary Morawski | Teatr Polski

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje