Carrey Mulligan: Twarz aniołka, a klnie jak szewc

Dla Carrey Mulligan ("Wielki Gatsby", "Była sobie dziewczyna") rola w filmie "Co jest grane, Davis?" braci Coen to prawdziwy aktorski przełom. Kończy z wizerunkiem miłej dziewczyny, by zamienić się w odważną i pyskatą brunetkę - Jean, która do perfekcji opanowała nie tylko sztukę śpiewu, ale także rzucania mięsem.

Swoją celność ćwiczy na mężu Jimie (Justin Timberlake) oraz kochanku (Oscar Isaac). Jak cała trójka daje sobie z tym radę przekonamy się już w najbliższy piątek (28 lutego) w kinach.

Reklama

"Przesłuchaliśmy wiele aktorek do tej roli, ale Carey przysłała nam bardzo zabawne nagranie. Zabawne dlatego, że była na nim wściekła" - mówi jeden z reżyserów, Ethan Coen. "Czytała scenę rozgniewana, z amerykańskim akcentem, i nawet trochę się jej przestraszyliśmy. A także nas zaskoczyła. Skończyła właśnie zdjęcia do filmu z Oscarem, w którym była przesłodka".

Mulligan odpowiadała też Coenom jeśli chodzi o wygląd: "W wyglądzie Carey stanowczo było coś, co pasowało nam do tej epoki - jakby była jedną z dziewczyn z Village z tamtych czasów" - mówi Joel. "Niektórych aktorów łatwiej sobie wyobrazić w określonej erze niż innych. My z łatwością wyobrażaliśmy sobie Carey w tych czasach. Przyszło nam też do głowy, że zabawnie będzie powierzyć jej rolę takiej złośnicy - gdyż ten typ postaci nie jest z nią kojarzony".

W filmie "Co jest grane, Davis?" obok znakomitej Carrey Mulligan zobaczymy Johna Goodmana ("Big Lebowski") oraz Garretta Hedlunda ("W drodze"). Choć prawdziwą gwiazdą "Co jest grane, Davis?" jest czworonożny rudzielec - kot Ulysses. "Od czasu 'Artysty' i Uggiego, żaden chyba zwierzak nie miał równie sporych szans na zdobycie uwielbienia widzów" pisze Filmweb.

"Co jest grane, Davis" - to opowieść o przenoszącym się z jednej kanapy na drugą, z podrzędnego nowojorskiego baru do kolejnego muzyku - Davisie (Oscar Isaac). Próbuje odnaleźć zarówno swoje miejsce w świecie, jak i wciąż uciekającego mu kota. Po drodze marzy o zrobieniu wielkiej kariery muzycznej. Gra co prawda z Justinem Timberlake'em, ale nie da się ukryć, że muzycy mijają się w doborze repertuaru. Davis na pewno nie jest mistrzem w podejmowaniu właściwych decyzji. Nieustająco zostawia i zabiera rzeczy od dziewczyny przyjaciela, z którą sam miał romans (Mulligan).

Ich dialogi skrzące od ciętych ripost zapewne przejdą do zbioru najlepszych tekstów Coenów. Pełna czarnego humoru komedia jest "wybornie napisana, wyśmienicie zagrana, olśniewająco sfilmowana" ("The Guardian"), a wielbiciele duetu reżyserskiego z przyjemnością odnajdą w nim nawiązania do poprzednich filmów.


Chcesz poznać lepiej swoich ulubionych artystów? Poczytaj nasze wywiady, a dowiesz się wielu interesujących rzeczy!

Zdecyduj kto dostanie Oscara!

Dowiedz się więcej na temat: Carey Mulligan | Co jest grane, Davis?

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje