Urodzony w 1970 roku Matt Damon i jego brat byli wychowywani przez samotną matkę, z którą mieszkali w Cambridge w stanie Massachusetts. Gdy Matt miał 10 lat, poznał syna koleżanki swej rodzicielki, młodszego o dwa lata Bena Afflecka. Obaj szybko się zaprzyjaźnili. Affleck zaimponował Damonowi, gdy stanął po jego stronie w czasie bójki ze starszym i większym dzieciakiem.
"To było w dzień wolny od lekcji, graliśmy wtedy mecz futbolu w śniegu. [...] Zwyzywałem trochę jednego gościa, ale on miał jakoś dwa metry — ja mierzyłem wtedy może ze 160 cm. [...] Zanim zdążyłem się zorientować, leżałem już na ziemi i myślałem: ‘to się nie skończy dobrze’. Dokładnie wtedy niziutki Ben Affleck — niższy ode mnie — pojawił się znikąd i zrzucił ze mnie tamtego chłopaka. [...] Facet wplątał się dla mnie w naprawdę niezłe tarapaty. Dobrze mieć takiego przyjaciela" - wspominał Damon w rozmowie z Conanem O’Brienem.
Ben Affleck i Matt Damon. Debiutowali w tym samym filmie
Wkrótce razem zaczęli realizować marzenie o aktorstwie. Wspólnie chodzili na castingi. W 1989 roku statystowali razem w scenie zbiorowej w "Polu marzeń" Phila Aldena Robinsona. "W scenie, w której Kevin Costner i James Earl Jones idą na mecz baseballowy, było z 3000 osób" - wspominał Damon w "The Dan Patrick Show" w 2021 roku. "Costner podszedł do statystów i spędzał z nimi czas. Razem z Benem do niego zagadaliśmy. Dał nam może z pięć minut. Był bardzo hojny w tej kwestii". Obaj kontynuowali swe kariery w kolejnej dekadzie, godząc je z nauką na studiach. Jak wspominał Kyle, brat Damona, Matt i Ben nie uchodzili za popularnych, chociaż występowali w filmach. "Byli kujonami z kółka teatralnego" – wspominał w rozmowie z portalem "People".

Ben Affleck i Matt Damon. Razem napisali scenariusz, który zmienił ich życie
Podczas studiów na Harvardzie Damon otrzymał zadanie napisania jednoaktowej sztuki. Zamiast tego zrealizował treatment scenariusza filmowego. Opowiadał o woźnym na uniwersytecie, który okazuje się matematycznym geniuszem. Damon wkrótce rzucił studia i zamieszkał w Los Angeles razem z Affleckiem. Obaj stwierdzili, że sami napiszą sobie hit. Wrócili do treatmentu ze studiów, który zaczęli przepisywać. Dodali elementy thrillera – matematyczny geniusz był namierzany przez agentów rządowych. Tekst był gotowy w 1994 roku. Gdy próbowali go sprzedać, reżyser Rob Reiner z wytwórni Castle Rock namówił ich, by zrezygnowali z wątku sensacyjnego i zamiast tego rozwinęli relację bohatera z jego terapeutą. Z kolei Terrence Malick zasugerował im zmianę zakończenia.
Scenariusz trafił ostatecznie do wytwórni Miramax. Film nosił tytuł "Buntownik z wyboru" i okazał się przełomem, którego Affleck i Damon tak bardzo wyczekiwali. Ich scenariusz wyróżniono Oscarem, a Matt otrzymał także nominację za główną rolę. Na ceremonię przyszli ze swoimi matkami. "Powiedziałem Mattowi, że przegrana będzie do bani, a wygrana – przerażająca" – żartował Affleck. Później rozentuzjazmowani wykrzykiwali kolejne nazwiska, dopóki nie wyproszono ich ze sceny.
Statuetką nagrodzono także drugoplanowy występ Robina Williamsa. "Matt, Ben, dziękuję wam. Wciąż chciałbym zobaczyć wasze dowody osobiste" – żartował komik chwilę po otrzymaniu Oscara.

Ben Affleck chciał wykorzystać popularność Matta Damona?
Affleck i Damon pracowali razem przy 17 filmach. Na przełomie XX i XXI wieku mogliśmy ich zobaczyć przede wszystkim w produkcjach Kevina Smitha – "W pogoni za Amy", "Dogmie", "Jay i Cichy Bob kontratakują" oraz "Dziewczynie z Jersey". Reżyser od lat przyjaźnił się z Benem. Poprosił go o zaangażowanie Matta do "W pogoni za Amy", ponieważ ten wystąpił właśnie w "Szalonej odwadze" z Meg Ryan. "Kevin chciał wykorzystać jego popularność dla swojej korzyści. Ja w sumie też" – przyznał Affleck w rozmowie z "Vanity Fair".
"W pogoni za Amy" ukazało się kilka miesięcy przed "Buntownikiem z wyboru". Affleck i Damon nabijali się ze swojego hitu w komedii "Jay i Cichy Bob kontratakują". Wcielili się tam w fikcyjne wersje samych siebie. Tytułowi bohaterowie wpadają na nich, gdy aktorzy kręcą z chciwości i próżności kontynuację pod tytułem "Buntownik z wyboru: Czas buntu".
Ben Affleck i Matt Damon mają od kilku lat własną firmę
W 2021 roku do kin wszedł "Ostatni pojedynek" Ridleya Scotta. Damon i Affleck nie tylko zagrali w nim, ale też napisali scenariusz razem z Nicole Holofcener. Film opowiadał o waśni dwóch rycerzy, gdy jeden z nich atakuje żonę drugiego. Film pokazuje historię z punktu widzenia każdego z trójki bohaterów. Affleck i Damon napisali męską perspektywę, a Holofcener kobiecą. Dwa lata później zagrali główne role w "Air", którego Ben był także reżyserem. Opowiadał on o powstaniu linii butów sportowych Air Jordan firmy Nike. Film był pierwszą produkcją założonego przez nich Artists Equity. W rozmowie z "The Hollywood Reporter" Affleck przyznał, że ich wspólny biznes działa, ponieważ "ufają sobie i się kochają". Dodał, że założyli Artists Equity, by móc więcej ze sobą pracować.

Ben Affleck i Matt Damon. Co w sobie lubią?
Podczas promowania "Łupu" w programie porannym "Today" Affleck został spytany, który film Damona jest jego ulubionym. "Naprawdę czekam na ‘Odyseję’" – odpowiedział, wskazując na nadchodzącą megaprodukcję Christophera Nolana. "Czyli do tej pory żaden mu się nie podobał" – śmiał się Damon. "Zagrałem w 100 filmach, a ten liczy, że może kolejny będzie ok". "Staram się wypromować twój film" – odpowiedział Affleck. Damon otrzymał to samo pytanie. Wskazał "Drogę powrotną" z 2020 roku, w której jego przyjaciel zagrał trenera koszykówki mierzącego się z nałogiem.
Następnie zostali zapytani, które cechy cenią w sobie najbardziej. "Matt to dogłębnie dobry człowiek. Dobry ojciec, dobry mąż, świetny facet" – odpowiedział Affleck. "Wow. Ja nie mam nic do powiedzenia" – śmiał się Damon. Zaraz dodał jednak, że powiedziałby o Benie to samo, co on o nim.










