"Był sobie pies": Najlepsza premiera weekendu

Film "Był sobie pies" był najpopularniejszym premierowym tytułem ubiegłego weekendu (17-19 lutego). Opowieść przyciągnęła do kin 88 tysięcy widzów.

Kadr z filmu "Był sobie pies"

Film "Był sobie pies", z dubbingowym udziałem Marcina Dorocińskiego oraz Zofii Zborowskiej, zgromadził więcej widzów niż pozostałe weekendowe premiery. Polskę komedię "PolandJa" obejrzało 80 tys. widzów, "Milczenie" Martina Scorsese - 34 tys. widzów, a jednego z tegorocznych oscarowych faworytów, czyli dramat "Moonlight" - tylko niespełna 8 tys. widzów.

Reklama

Pozycję lidera polskiego box office'u niezmiennie zajmuje film "Ciemniejsza strona Greya", który obejrzało już milion Polaków!

Film "Był sobie pies" to najnowsza produkcja Lasse Hallstroma, trzykrotnie nominowanego do Oscara, twórcy takich przebojów, jak "Co gryzie Gilberta Grape’a", "Wciąż ją kocham", "Czekolada".

"Mam nadzieję, że widzowie wybiorą się na ten film i wyjdą z kina, zastanawiając się nad różnymi relacjami w swoich życiach. Film ma coś ważnego do powiedzenia w temacie bezwarunkowej miłości, niezależnie od tego, czy chodzi o człowieka, czy o psa. Chodzi o miłość do bliskich" - powiedziała młoda aktorka Britt Robertson, grająca w filmie "Był sobie pies".

Wzruszająca i zabawna opowieść o tym, że każdy pies ma do wypełnienia swoją misję, trafiła na ekrany polskich kin 17 lutego.

Dowiedz się więcej na temat: Był sobie pies

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje