Reklama

​Bryce Dallas Howard ucierpiała na planie nowej części "Jurassic World"

O tym, że aktorstwo wymaga poświęceń, przekonała się Bryce Dallas Howard, która pracuje obecnie na planie "Jurassic World: Dominion". Podczas kaskaderskich wyczynów została mocno poturbowana. Gwiazda nie omieszkała zamieścić w sieci zdjęć dokumentujących jej obrażenia.

Bryce Dallas Howard znów wciela się w charyzmatyczną Claire Dearing

Aktorzy dla roli potrafią zrobić wiele. Z reguły ów wysiłek się opłaca - Amerykańska Akademia Filmowa uwielbia nagradzać tych, którzy na ekranie prezentują spektakularną fizyczną metamorfozę. Wyzwaniem dla aktora jest jednak nie tylko okres przygotowywania się do roli. Jest nim również praca na planie. A ta potrafi zaboleć - dosłownie i w przenośni.

Przekonała się o tym właśnie Bryce Dallas Howard. Gwiazda "Służących", "Osady" i "Rocketmana" kręci obecnie najnowszą część "Jurrasic World". Jak wynika z informacji, którymi amerykańska aktorka podzieliła się właśnie z fanami w mediach społecznościowych, w nadchodzącym filmie "Jurassic World: Dominion" będzie ona popisywać się kaskaderskimi wyczynami.

Reklama

Ćwiczenie akrobacji wiele ją jednak kosztowało. Dallas Howard opublikowała na Twitterze zdjęcia, na których możemy dostrzec monstrualnych rozmiarów siniaki, jakich nabawiła się na planie filmowym.

Gwiazda zamieściła zakulisowe zdjęcia w odpowiedzi na zaczepkę kolegi z planu Chrisa Pratta. W komentarzu pod jedną z ostatnich publikacji aktorki zachęcił ją do tego, by zaprezentowała ciemną stronę ich pracy. "Pokaż im te szalone stłuczenia, których nabawiłaś się, kręcąc kaskaderskie sceny. Pokaż im!" - zaapelował Pratt.

Dallas Howard nie kazała mu długo czekać. Na zamieszczonych przez nią zdjęciach możemy zobaczyć ogromne zasinienia na rękach i żebrach aktorki. Fani docenili jej poświęcenie dla roli. "Jezu, to musiało boleć! Dziękujemy za twoje oddanie, ale uważaj na siebie Bryce!" - napisał jeden z użytkowników Twittera. "Chyba pracowałaś nad tą sceną z prawdziwymi dinozaurami" - zażartował inny.

Zdjęcia do "Jurassic World: Dominion" zostały wznowione w lipcu po tym, jak wstrzymano produkcję w związku z trwającą pandemią koronawirusa. Dallas Howard w niedawnej rozmowie z portalem "Variety" przekonywała, że zadbano o to, by zapewnić bezpieczeństwo obsadzie i członkom ekipy filmowej.

"Nie wrócilibyśmy do pracy, gdyby nie dołożono wszelkich starań, byśmy czuli się bezpiecznie. Jestem bardzo wdzięczna, że mogliśmy kontynuować zdjęcia - bez kompromisów, które naraziłyby czyjeś zdrowie i dobre samopoczucie" - zaznaczyła aktorka. Premiera filmu zaplanowana jest na 2021 rok.

PAP life

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Bryce Dallas Howard

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje