​Bryce Dallas Howard debiutuje jako reżyserka

​Bryce Dallas Howard
​Bryce Dallas Howard Jeff Vespa/WireImageGetty Images

Bryce Dallas Howard po drugiej stronie kamery

Podczas tegorocznej ceremonii Złotych Globów Howard była jedną z prezenterek, wręczała statuetkę za najlepszą reżyserię, którą ostatecznie otrzymała Chloé Zhao za "Nomadland". Zamiast na zwyciężczyni, wszyscy skupili się jednak na kreacji aktorki, którą wielu uważa nie tylko za najgorszą suknię tegorocznych Złotych Globów, ale jedną z najbrzydszych w całej historii tych rozdawanych przez Hollywoodzkie Stowarzyszenie Prasy Zagranicznej nagród. Howard miała na sobie błyszczącą, srebrną sukienkę, która u dołu była zabarwiona na różowo. Dopasowany i zabudowany krój uwydatnił wszelkie mankamenty jej figury.
Podczas tegorocznej ceremonii Złotych Globów Howard była jedną z prezenterek, wręczała statuetkę za najlepszą reżyserię, którą ostatecznie otrzymała Chloé Zhao za "Nomadland". Zamiast na zwyciężczyni, wszyscy skupili się jednak na kreacji aktorki, którą wielu uważa nie tylko za najgorszą suknię tegorocznych Złotych Globów, ale jedną z najbrzydszych w całej historii tych rozdawanych przez Hollywoodzkie Stowarzyszenie Prasy Zagranicznej nagród. Howard miała na sobie błyszczącą, srebrną sukienkę, która u dołu była zabarwiona na różowo. Dopasowany i zabudowany krój uwydatnił wszelkie mankamenty jej figury.Kevin MazurGetty Images
To właśnie w filmie ojca Bryce zadebiutowała przed kamerą. Miała wówczas osiem lat i zagrała epizod w komedii "Spokojnie, tatuśku" (1989), której gwiazdą był Steve Martin. Sześć lat później tata znów dał jej możliwość ekranowego występu. Tym razem w swoim słynnym obrazie opowiadającym o podboju kosmosu - "Apollo 13" (1995). Trzecim filmem w karierze Bryce także była produkcja wyreżyserowana przez Rona Howarda. Artysta obsadził córkę w komedii "Grinch: świąt nie będzie" (2000). Rolę tytułową grał w niej Jim Carrey.
To właśnie w filmie ojca Bryce zadebiutowała przed kamerą. Miała wówczas osiem lat i zagrała epizod w komedii "Spokojnie, tatuśku" (1989), której gwiazdą był Steve Martin. Sześć lat później tata znów dał jej możliwość ekranowego występu. Tym razem w swoim słynnym obrazie opowiadającym o podboju kosmosu - "Apollo 13" (1995). Trzecim filmem w karierze Bryce także była produkcja wyreżyserowana przez Rona Howarda. Artysta obsadził córkę w komedii "Grinch: świąt nie będzie" (2000). Rolę tytułową grał w niej Jim Carrey.Mark DavisGetty Images
Dzieci znanych reżyserów często decydują się związać swoje życie zawodowe z kinem. Dorastając w świecie pełnym blichtru, nie wyobrażają sobie, że ich przyszłość mogłaby być pozbawiona tej magii, jaka z całą pewnością towarzyszy powstawaniu hollywoodzkich produkcji.
Dzieci znanych reżyserów często decydują się związać swoje życie zawodowe z kinem. Dorastając w świecie pełnym blichtru, nie wyobrażają sobie, że ich przyszłość mogłaby być pozbawiona tej magii, jaka z całą pewnością towarzyszy powstawaniu hollywoodzkich produkcji.Jean Baptiste Lacroix/WireImageGetty Images
Nie oznacza to jednak, że zawsze udaje im się odnieść sukces. Historia kinematografii wypełniona jest przykładami młodych i pięknych synów oraz córek największych gwiazd, którym nigdy nie udało się dorównać swoim rodzicom. Jedną z takich osób jest Bryce Dallas Howard, której wciąż daleko jest do osiągnięć, jakie stały się udziałem jej ojca, zdobywcy dwóch Oscarów za "Piękny umysł", Rona Howarda.
Nie oznacza to jednak, że zawsze udaje im się odnieść sukces. Historia kinematografii wypełniona jest przykładami młodych i pięknych synów oraz córek największych gwiazd, którym nigdy nie udało się dorównać swoim rodzicom. Jedną z takich osób jest Bryce Dallas Howard, której wciąż daleko jest do osiągnięć, jakie stały się udziałem jej ojca, zdobywcy dwóch Oscarów za "Piękny umysł", Rona Howarda.Robin Platzer/FilmMagicGetty Images
Projekt von Triera cieszył się umiarkowaną popularnością - z pewnością nie dorównał poprzedniej produkcji artysty, ale nie martwiło to Howard, która szybko otrzymała kolejną propozycję. I niezależnie od tego, czy chciała spłacić dług wobec Shyamalana, który kilka lat wcześniej dał jej szansę, czy też po prostu nie chciała robić sobie dłuższej przerwy od aktorstwa, nie powinna była przyjmować tytułowej roli w "Kobiecie w błękitnej wodzie" (2006). Obraz opowiadający o nadzorcy w luksusowym apartamentowcu, który pewnego dnia odkrywa w basenie rezydencji... rzadki okaz morskiej nimfy okazał się totalną klapą i rozpoczął zdecydowanie słabszy okres w karierze zarówno Howard, jak i Shyamalana.
Projekt von Triera cieszył się umiarkowaną popularnością - z pewnością nie dorównał poprzedniej produkcji artysty, ale nie martwiło to Howard, która szybko otrzymała kolejną propozycję. I niezależnie od tego, czy chciała spłacić dług wobec Shyamalana, który kilka lat wcześniej dał jej szansę, czy też po prostu nie chciała robić sobie dłuższej przerwy od aktorstwa, nie powinna była przyjmować tytułowej roli w "Kobiecie w błękitnej wodzie" (2006). Obraz opowiadający o nadzorcy w luksusowym apartamentowcu, który pewnego dnia odkrywa w basenie rezydencji... rzadki okaz morskiej nimfy okazał się totalną klapą i rozpoczął zdecydowanie słabszy okres w karierze zarówno Howard, jak i Shyamalana.WARNER BROS. PICTURES/MASI, FRANK/Album OnlineEast News
W kolejnych latach aktorka otrzymywała raczej drugoplanowe role, w dodatku w filmach, które przechodziły bez większego echa. Co prawda Howard zdążyła jeszcze zagrać w cieszącym się dużą popularnością w kinach "Spidermanie 3" (2007), ale po obróbce montażowej niewiele ostało się scen z jej udziałem. Kolejne kreacje i projekty to była już natomiast równie pochyła: "Zaginiony diament" (2008), "Terminator: Ocalenie" (2009), "Medium" (2010) okazały się porażkami artystycznymi i finansowymi. Brak interesujących propozycji doprowadził do tego, że Howard zobaczyliśmy nawet w jednej z odsłon "Sagi Zmierzch" o podtytule "Zaćmienie" (2010).
W kolejnych latach aktorka otrzymywała raczej drugoplanowe role, w dodatku w filmach, które przechodziły bez większego echa. Co prawda Howard zdążyła jeszcze zagrać w cieszącym się dużą popularnością w kinach "Spidermanie 3" (2007), ale po obróbce montażowej niewiele ostało się scen z jej udziałem. Kolejne kreacje i projekty to była już natomiast równie pochyła: "Zaginiony diament" (2008), "Terminator: Ocalenie" (2009), "Medium" (2010) okazały się porażkami artystycznymi i finansowymi. Brak interesujących propozycji doprowadził do tego, że Howard zobaczyliśmy nawet w jednej z odsłon "Sagi Zmierzch" o podtytule "Zaćmienie" (2010).MALPASO PRODUCTIONS/REGAN, KEN/Album OnlineEast News
Howard spisała się na tyle dobrze, że zwróciła uwagę samego Larsa von Triera, który obsadził ją w dramacie "Manderlay" (2005), drugiej części swojej niedokończonej wciąż trylogii opowiadającej o USA. Aktorka "odziedziczyła" rolę Grace po wcielającej się w nią w "Dogville" - Nicole Kidman. Tytułowe Manderlay to nazwa plantacji, w której wciąż kwitnie niewolnictwo (akcja rozgrywa się na południu USA w latach 30.). Główna bohaterka znosi je, ale wykorzystywani dotąd ludzie odnoszą się nieufnie do darowanej im wolności. Grace musi więc od podstaw stworzyć im świat, nauczyć pojęcia równości, a co najważniejsze nadać ich życiu nowy sens.
Howard spisała się na tyle dobrze, że zwróciła uwagę samego Larsa von Triera, który obsadził ją w dramacie "Manderlay" (2005), drugiej części swojej niedokończonej wciąż trylogii opowiadającej o USA. Aktorka "odziedziczyła" rolę Grace po wcielającej się w nią w "Dogville" - Nicole Kidman. Tytułowe Manderlay to nazwa plantacji, w której wciąż kwitnie niewolnictwo (akcja rozgrywa się na południu USA w latach 30.). Główna bohaterka znosi je, ale wykorzystywani dotąd ludzie odnoszą się nieufnie do darowanej im wolności. Grace musi więc od podstaw stworzyć im świat, nauczyć pojęcia równości, a co najważniejsze nadać ich życiu nowy sens.Everett Collection update HDD December 2012East News
Wszystkie wspomniane kreacje były jednak zaledwie epizodami, a pierwszą poważną szansę na sprawdzenie swoich umiejętności Bryce otrzymała od M. Night Shyamalana, który obsadził ją w głównej roli w thrillerze "Osada" (2004). Trzeba przyznać, że młoda aktorka miała w tym wypadku trochę szczęścia, bo pierwotnie rolę niewidomej Ivy Walker miała zagrać Kirsten Dunst, ale porzuciła projekt, decydując się wystąpić w powstającym w tym samym czasie "Elisabethtown".
Wszystkie wspomniane kreacje były jednak zaledwie epizodami, a pierwszą poważną szansę na sprawdzenie swoich umiejętności Bryce otrzymała od M. Night Shyamalana, który obsadził ją w głównej roli w thrillerze "Osada" (2004). Trzeba przyznać, że młoda aktorka miała w tym wypadku trochę szczęścia, bo pierwotnie rolę niewidomej Ivy Walker miała zagrać Kirsten Dunst, ale porzuciła projekt, decydując się wystąpić w powstającym w tym samym czasie "Elisabethtown". Buena Vista Pictures/Courtesy Everett CollectionEast News
Po serii niepowodzeń artystka wróciła do wartościowego kina za sprawą kameralnych "Służących" (2011) Tate'a Taylora, adaptacji powieści Kathryn Stockett. Rozgrywający się w latach 60. XX wieku dramat opowiadał o początkującej dziennikarce, która spisuje historie czarnoskórych służących, wywołując skandal wśród wyższych sfer. "Myślę, że i w książce, i w filmie ważne jest, że nie demonizuje się nikogo. Oskarżany jest przede wszystkim chory system społeczny, który na szczęście zaczyna się zmieniać. Grając Hilly w pełni pojęłam przyczyny jej ignorancji. Ona wierzy, że zdecydowane i okrutne działanie jest uzasadnione. Nie sądzę, byśmy mogli to zaakceptować, ale powinniśmy zrozumieć mentalność kobiet z tamtych czasów" - mówiła o "Służących" Howard.
Po serii niepowodzeń artystka wróciła do wartościowego kina za sprawą kameralnych "Służących" (2011) Tate'a Taylora, adaptacji powieści Kathryn Stockett. Rozgrywający się w latach 60. XX wieku dramat opowiadał o początkującej dziennikarce, która spisuje historie czarnoskórych służących, wywołując skandal wśród wyższych sfer. "Myślę, że i w książce, i w filmie ważne jest, że nie demonizuje się nikogo. Oskarżany jest przede wszystkim chory system społeczny, który na szczęście zaczyna się zmieniać. Grając Hilly w pełni pojęłam przyczyny jej ignorancji. Ona wierzy, że zdecydowane i okrutne działanie jest uzasadnione. Nie sądzę, byśmy mogli to zaakceptować, ale powinniśmy zrozumieć mentalność kobiet z tamtych czasów" - mówiła o "Służących" Howard.Dale Robinette/Walt Disney Pictures/Courtesy Everett CollectionEast News
Po kilkuletniej przerwie od aktorstwa, związanej m.in. z urodzeniem drugiego dziecka na początku 2012 roku, Howard powróciła na duży ekran za sprawą głównej roli w "Jurassic World" Colina Trevorrowa (2015). Film okazał się ogromnym sukcesem, stając się jedną z najbardziej kasowych produkcji w historii kinematografii. Nikogo nie dziwiło więc, kiedy trzy lata później na ekrany wszedł jego sequel o podtytule "Upadłe królestwo". Howard powtórzyła w nim swoją rolę, podobnie jak partnerujący jej na ekranie Chris Pratt. Na 2022 rok zapowiadana jest trzecia część cyklu zatytułowana "Dominion".
Po kilkuletniej przerwie od aktorstwa, związanej m.in. z urodzeniem drugiego dziecka na początku 2012 roku, Howard powróciła na duży ekran za sprawą głównej roli w "Jurassic World" Colina Trevorrowa (2015). Film okazał się ogromnym sukcesem, stając się jedną z najbardziej kasowych produkcji w historii kinematografii. Nikogo nie dziwiło więc, kiedy trzy lata później na ekrany wszedł jego sequel o podtytule "Upadłe królestwo". Howard powtórzyła w nim swoją rolę, podobnie jak partnerujący jej na ekranie Chris Pratt. Na 2022 rok zapowiadana jest trzecia część cyklu zatytułowana "Dominion".AMBLIN ENTERTAINMENT/Album OnlineEast News
Pomiędzy występami w kolejnych częściach "Jurassic World" Howard oglądaliśmy też w familijnej produkcji "Mój przyjaciel smok" (2016), przygodowym filmie "Gold" (2016), a także w jednej z odsłon popularnego miniserialu "Ukryte lustro". Najgłośniej było jednak o jej roli w dramacie biograficznym "Rocketman" (2018), w którym wcieliła się w matkę granego przez Tarona Egertona Eltona Johna.
Pomiędzy występami w kolejnych częściach "Jurassic World" Howard oglądaliśmy też w familijnej produkcji "Mój przyjaciel smok" (2016), przygodowym filmie "Gold" (2016), a także w jednej z odsłon popularnego miniserialu "Ukryte lustro". Najgłośniej było jednak o jej roli w dramacie biograficznym "Rocketman" (2018), w którym wcieliła się w matkę granego przez Tarona Egertona Eltona Johna.Album OnlineEast News
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?