Reklama

Bruce Lee: Co było jego słabą stroną?

Bruce Lee - aktor i mistrz sztuk walki, zadziwiał zręcznością i elastycznością swojego ciała. Aczkolwiek miał jedną wadę - był krótkowidzem. Zawsze nosił okulary lub soczewki kontaktowe.

Krótkowzroczność Bruce'a Lee nie była problemem w branży filmowej, ale nie pozwoliła mu na karierę w armii

O fizycznym defekcie Bruce'a Lee wiedział Roman Polański, który poznał go za pośrednictwem swojej żony, Sharon Tate. Mistrz sztuk walki dał kilka lekcji z technik samoobrony polskiemu filmowcowi. "Któregoś dnia, po jednym z naszych treningów, oparł nogę na zderzaku swojego samochodu i z okularami zasuniętymi na czubek nosa zawiązywał sznurowadło. Postanowiłem wymierzyć mu cios w stopę. Nawet na mnie nie spojrzał: błyskawicznie wyciągnął rękę i złapał mnie za kostkę" - Polański opisuje swój nieudany "atak" na Bruce'a Lee w autobiografii "Roman".

Reklama

Polański chciał zrewanżować się za lekcje sztuk walki i próbował nauczyć karatekę jazdy na nartach. Okazja ku temu pojawiła się, gdy spotkali się na stokach w szwajcarskim Gstaad. Polański jako nauczyciel narciarstwa poniósł fiasko. "Choć refleks i płynność ruchów czyniły z niego znakomitego karatekę, Bruce po prostu nie mógł opanować tej nowej dla siebie umiejętności" - podsumowuje.

Krótkowzroczność Bruce'a nie była problemem w branży filmowej, ale nie pozwoliła mu na karierę w armii. W 1963 r., gdy aplikował do wojska, komisja uznała, że jest niezdolny do służby.

Co ciekawe, mimo że stać by go było na najlepsze okulary, często nosił swój stary i posklejany model. Sfatygowane okulary miały mu przypomnieć, że kiedyś żył w niedostatku. W sytuacjach publicznych Lee nosił szkła kontaktowe, które w latach 60. były jeszcze nowinką.

PAP

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Lee Bruce

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje