Reklama

"Broad Peak": Zdjęcia na wysokości 5600 m n.p.m.

Jak się kręci film fabularny na wysokości 5600 m n.p.m.? Jednym z niewielu reżyserów znających odpowiedź na to pytanie jest Leszek Dawid, który w górach Karakorum realizował pierwszą część zdjęć do filmu "Broad Peak". Kolejny etap prac nad opowieścią o polskim himalaiście, Macieju Berbece, ruszył z początkiem września.

Czegoś takiego polscy filmowcy jeszcze nie robili

Reżyser "Jesteś Bogiem" znów sięga po prawdziwą historię, tym razem przedstawiając zmagania Macieja Berbeki z masywem Broad Peak. W 1988 roku polski himalaista jako pierwszy przekroczył zimą granicę 8 tysięcy metrów w Karakorum. W 2013 roku powrócił na "Szeroki Szczyt", by spełnić marzenie i zdobyć wierzchołek potężnej góry.

- Opowieść o tamtych zdarzeniach jest pełna napięcia i emocji, dlatego cieszę się, że producenci zaprosili mnie do współpracy przy tym projekcie. Osobiście chciałbym tym filmem opowiedzieć o pewnym paradoksie - mówi Leszek Dawid. Paradoks polega na tym, że siła, która napędza cię do życia, jednocześnie cię niszczy. Nie możesz przed tym uciec, jeśli chcesz iść za głosem swojej pasji. Ta siła nas wzmacnia i nadaje sens naszemu życiu.

Reklama

W rolę ambitnego wspinacza wciela się Ireneusz Czop, znany m.in. z filmów "Pokłosie", "Jack Strong" i licznych ról teatralnych.

- Historia Macieja Berbeki jest jedną z najbardziej poruszających i niezwykłych w historii polskiego i światowego himalaizmu, dlatego bardzo się cieszę, że biorę udział w tym projekcie. Zwłaszcza, że "Broad Peak" to przede wszystkim film o wielkiej pasji, a to w ludziach gór najbardziej mnie fascynuje - podkreśla Ireneusz Czop.

Żonę himalaisty, Ewę Dyakowską-Berbekę zagra Maja Ostaszewska, od lat związana z Nowym Teatrem Krzysztofa Warlikowskiego, której popularność przyniosły m.in. role w filmach "Body/Ciało", czy "Pitbull. Niebezpieczne kobiety".

"Najtrudniejsze w tym, co mi przypadło w udziale jest to, w jaki sposób oddać, jak niezwykłą i udaną byli parą, jak bardzo byli ze sobą związani. Dla mnie to bardzo ważny projekt również dlatego, że zdążyłam poznać Ewę Berbekę. Była bardzo zadowolona, że będę ją grała. Chciałabym, żeby była zadowolona z efektów mojej pracy. Oczywiście, niestety, już tego nie usłyszę" - mówi w RMF FM Maja Ostaszewska.

W pozostałych rolach zobaczymy m.in. Dawida Ogrodnika (Adam Bielecki), Łukasza Simlata (Krzysztof Wielicki), Piotra Głowackiego (Aleksander Lwow), Tomasza Sapryka (Andrzej Zawada), Macieja Raniszewskiego (Tomasz Kowalski) i Macieja Kuliga (Artur Małek).

Nie sposób szczerze opowiadać o Berbece, nie pokazując prawdziwego Broad Peak. Decyzja o zdjęciach w Karakorum zapadła na wczesnym etapie developmentu, choć ze względów bezpieczeństwa nie była dotąd ogłaszana w mediach.

- Byliśmy przekonani, że zdjęcia do filmu muszą być zrealizowane w miejscach, w których toczyła się ta historia - wspomina jeden z producentów, Dawid Janicki. Wyprawa była bardzo trudna, jednak to, że część ekipy przebywała przez dłuższy czas  na wysokości 5 tys. m n.p.m., doda autentyczności naszemu filmowi. Cieszę się, że daliśmy radę, pokonaliśmy własne słabości i przynajmniej w części poczuliśmy się jak himalaiści, o których opowiadamy - dodaje.

Do Karakorum z Warszawy wyruszyło 21 członków ekipy (poza reżyserem m.in. autor zdjęć Łukasz Gutt i odtwórca głównej roli Ireneusz Czop), w Pakistanie dołączyło do nich 250 tragarzy, kucharzy i pomocników. Dzięki nim udało się przetransportować na plan ponad 3 tony bagażu. Wyprawę zabezpieczało ośmiu himalaistów, w tym Jacek Jawień i Dariusz Załuski (obaj brali udział w wyprawach na Broad Peak) oraz dwóch lekarzy GOPR. W przekonaniu o słuszności wyprawy utwierdziło producentów wsparcie rodziny wspinacza.

- Mamy nadzieję, i taką żywiła też nasza mama, że historia naszej rodziny pomoże zrozumieć innym niełatwe decyzje, przed którymi stoją himalaiści i ich bliscy. Cieszymy się, że twórcy filmu konsultują z nami wszystkie ważne decyzje dotyczące tej produkcji i są otwarci na nasze sugestie. Trzymamy kciuki i wspólnie z braćmi nie możemy się doczekać premiery - mówi Krzysztof, najstarszy syn Macieja Berbeki.

"Broad Peak" to pełnometrażowy debiut East Studio, warszawskiego studia produkcyjnego. Inicjatorami powstania filmu jest trójka producentów - Maciej Rzączyński, Dawid Janicki i Krzysztof Rzączyński, którzy zaprosili do współpracy już na wstępnym etapie developmentu reżysera, Leszka Dawida.

Pierwsze spotkanie twórców z publicznością odbędzie się 22 września br. podczas XXIII Festiwalu Górskiego im. Andrzeja Zawady w Lądku Zdroju.

Koproducentami są TVN S.A. i CANAL+. Film otrzymał dofinansowanie z Regionalnego Funduszu Filmowego w Krakowie i jest współfinansowany przez Polski Instytut Sztuki Filmowej. Za dystrybucję odpowiada Kino Świat.

Z początkiem września ruszyła kolejna transza zdjęć - w Warszawie, Radomiu i Zakopanem. Premiera "Broad Peak" planowana jest na marzec 2020 roku.

Maciej Berbeka ukończył Wydział Wzornictwa Przemysłowego Akademii Sztuk Pięknych im. Jana Matejki w Krakowie. Dokonał pierwszych zimowych wejść na Manaslu (1984, razem z Ryszardem Gajewskim), Czo Oju (1985, razem z Maciejem Pawlikowskim) oraz Broad Peak (5 marca 2013 r.) z Adamem Bieleckim, Tomaszem Kowalskim oraz Arturem Małkiem. Wcześniej był blisko pierwszego zimowego wejścia na Broad Peak w stylu alpejskim z Aleksandrem Lwowem podczas zimowej polskiej wyprawy na K2 w 1988 r. Tym samym został pierwszym człowiekiem, który zimą przekroczył 8000 m n.p.m. w Karakorum. Zdobył Annapurnę nową drogą - południową ścianą. Był kierownikiem wypraw zimowych na Manaslu i trzech na Nanga Parbat. W 1993 r. zdobył Mount Everest od strony chińskiej.

5 marca 2013 podczas zejścia po zdobyciu Broad Peak Maciej Berbeka i Tomasz Kowalski nie zdołali powrócić na noc do obozu, co zmusiło ich do biwakowania w ekstremalnych warunkach. Kowalski biwakował na grani na wysokości około 7960 m n.p.m. a Berbeka najprawdopodobniej na przełęczy na 7900 m n.p.m. W przeciwieństwie do Tomasza Kowalskiego, Berbeka był widziany następnego dnia rano na ścianie pod przełęczą, która prowadziła do obozu szturmowego. Pakistańczyk poszukujący zaginionych nie trafił na żaden ślad Macieja Berbeki. 8 marca 2013 roku kierujący wyprawą Krzysztof Wielicki poinformował, że uznaje ich za zmarłych. W lipcu 2013 na grani na wysokości około 7960 m n.p.m. odnaleziono ciało Tomasza Kowalskiego i pochowano go około 100 m niżej. Ciała Macieja Berbeki nie odnaleziono.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Broad Peak | Broad Peak (film)

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje