Borys Szyc schudł 12 kilogramów, aby zagrać w filmie Żuławskiego

Borys Szyc ("Wojna polsko-ruska", "Testosteron", "1920 Bitwa warszawska", "Dżej Dżej", "Lekarze") przygotowuje się do roli w filmie "Zły" w reżyserii Xawerego Żuławskiego. Dzięki intensywnym treningom i specjalnej diecie aktor schudł już 12 kilogramów.

Szyc trenuje pod okiem Dariusza Brzezińskiego, który zajmował się także przygotowaniem Dawida Ogrodnika do roli w filmie "Chce się żyć" oraz Justyny Suwały, która w filmie "Ciało/Body" gra postać anorektyczki.

Reklama

Zdjęcia do filmu "Zły", będącego adaptacją powieści Leopolda Tyrmanda pod tym samym tytułem, rozpoczną się prawdopodobnie na przełomie kwietnia i maja. Aby zagrać w tym filmie, Borys Szyc musiał sporo schudnąć, dlatego ponownie nawiązał współpracę z trenerem Dariuszem Brzezińskim, jednym z najbardziej znanych polskich ekspertów od zdrowego, sportowego stylu życia. Pod jego okiem aktor rozpoczął intensywny trening: ćwiczy minimum dwa razy w tygodniu po półtorej godziny. Stosuje też opracowaną przez Brzezińskiego dietę.

- Borys ma być groźny i bardzo wychudzony. Przez miesiąc zrzuciliśmy już trochę ponad 10 kg, nawet 12, w tej chwili staramy się to podtrzymać, więc robimy tzw. podtrzymanie formy. Oczywiście, Borys jest na cateringu dietetycznym, ma zaplanowany przeze mnie odpowiedni jadłospis, ile ma zjeść odpowiednich składników odżywczych, ćwiczymy przynajmniej dwa razy w klubie, a resztę treningów Borys stara się robić sam w domu właśnie w tej technice Fit&Slide - mówi Dariusz Brzeziński, trener, mistrz Polski w fitness sylwetkowym, w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Lifestyle.

Borys Szyc współpracował już z Brzezińskim w 2008 roku przy filmie "Wojna polsko-ruska", w którym kreował rolę napakowanego dresiarza Silnego. Szyc stosował wówczas rygorystyczną dietę, codziennie rano biegał, trenował też w klubie należącym do Dariusza Brzezińskiego. Bardzo często przyjeżdżał na treningu po wieczornym spektaklu w teatrze i ćwiczył już po zamknięciu klubu.

Zdaniem Dariusza Brzezińskiego w ciągu ostatnich kilku lat w polskiej kinematografii nastąpiły pozytywne zmiany - producenci znajdują bowiem pieniądze na profesjonalne przygotowanie aktora do roli. Obejmuje ono zarówno trening pod okiem instruktora, jak i catering dietetyczny.

- Aktorzy są bardzo zmotywowani, mają role, są pasjonatami, więc bardzo dobrze ćwiczą, angażują się. To nie znaczy, że mam tutaj mało pracy, bo oprócz tego, że zbuduję im dietę i program treningowy, to muszę ich też umieć zmotywować, znaleźć z nimi ich słabości, oni muszą je zrozumieć, żeby później od tego odejść i zacząć realnie stosować dietę, którą im zbuduję - mówi Dariusz Brzeziński.

Zazwyczaj trening obejmuje ćwiczenia na siłowni oraz opracowaną przez Brzezińskiego techniką Fit&Slide. Ćwiczenia te można wykonywać w domu, co bardzo ułatwia pracę aktorom dysponującym ograniczonym czasem na treningi i dojazdy. Rodzaj treningu uwarunkowany jest rolą kreowaną przez aktora.

W przypadku filmu Małgorzaty Szumowskiej "Ciało/Body" chodziło o odchudzenie odtwórczyni głównej roli Justyny Suwały. Aktorka wcieliła się w nim bowiem w rolę dziewczyny chorej na anoreksję. Na osiągnięcie zamierzonego efektu Brzeziński i Suwała mieli niecałe dwa miesiące. Nieco więcej czasu Dariusz Brzeziński miał na przygotowanie Dawida Ogrodnika do roli cierpiącego na porażenie mózgowe Mateusza Rosińskiego w filmie "Chce się żyć". Aktora trzeba było w trzy miesiące odchudzić do poziomu 4 proc. tkanki tłuszczowej.

- Projekt bardzo satysfakcjonujący, bo aktor choć był bardzo wychudzony, to miał w sobie dużo energii. Najważniejsze jest to, że po tych przygotowaniach Dawid Ogrodnik miał lepsze wyniki badań morfologicznych niż przed przyjściem do mnie. To jest bardzo nobilitujące, że wyglądał na osobę chorą, odtłuszczoną, a był zdrowy, bo najważniejsze jest to, żeby robić to bezpiecznie. Ostatnio pracowaliśmy przy międzynarodowej produkcji, dla reżysera portugalskiego, z aktorem, który grał tam akrobatę. Facet z krzepą, umięśniony, większa masa mięśniowa, wyrazistość mięśni i przede wszystkim duża sprawność fizyczna - mówi Dariusz Brzeziński.

Trener stara się tak opracować treningi, aby aktorzy mogli utrzymać formę nawet po zakończeniu zdjęć. Poprzez regularne treningi, nawet wykonywane w domu, gwiazdy mogą zachować nie tylko szczupłą sylwetkę, lecz także dobre samopoczucie i dobry stan zdrowia. Większość z nich, jak choćby Borys Szyc, nie rezygnuje z treningów mimo zakończonej pracy nad filmem.


Ciekawi Cię, co w najbliższym czasie trafi na ekrany - zobacz nasze zapowiedzi kinowe!

Chcesz obejrzeć film? Nie możesz zdecydować, który wybrać? Pomożemy - poczytaj nasze recenzje!

Chcesz poznać lepiej swoich ulubionych artystów? Poczytaj nasze wywiady, a dowiesz się wielu interesujących rzeczy!

Dowiedz się więcej na temat: Borys Szyc

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje