Prace nad ekranizacją "Borderlands" trwają już od dłuższego czasu. Zdjęcia do filmu reżyserowanego przez Eliego Rotha rozpoczęły się w kwietniu 2021 roku i trwały do czerwca. Gotowy film zaprezentowano grupie widzów podczas pokazów testowych. Ich opinie nie były zadowalające, dlatego twórcy "Borderlands" podjęli decyzję o dokrętkach.
"Borderlands": Co z filmem?
Pierwsze informacje na temat kulisów powstawania ekranizacji "Borderlands" wskazywały na to, że Eli Roth na skutek słabych opinii na temat filmu został zwolniony z posady reżysera. Nie jest to prawda. Jak informuje portal "Deadline", twórca "Hostelu" nie może podjąć się nadzoru nad dokrętkami z powodu kolejnego zobowiązania zawodowego.
Zobacz również:
Aby zadbać o to, że dokrętki utrzymane zostaną w preferowanej przez niego stylistyce, Roth osobiście powierzył to zadanie swojemu dobremu znajomemu, Timowi Millerowi, twórcy "Deadpoola" oraz filmu "Terminator: Mroczne przeznaczenie".
Bohaterką "Borderlands" jest wyjęta spod prawa tajemnicza Lilith (w tej roli Cate Blanchett). Przybywa ona na rodzinną planetę Pandora, aby odnaleźć zaginioną córkę. Aby tego dokonać, łączy siły z grupą podobnych do niej wyrzutków: byłym komandosem Rolandem (Kevin Hart), nastoletnią Tiny Tiną (Ariana Greenblatt), niezbyt lotnym mięśniakiem Kriegiem (Florian Munteanu), popadającą w obłęd uczoną Tannis (Jamie Lee Curtis) i przemądrzałym robotem Claptrapem (Jack Black).










