Reklama

Biżuteria Elizabeth Taylor i Grace Kelly trafiła na wystawę

​Kojarzy się z luksusem, elegancją i uczuciem. Drogocenną biżuteria największych ikon Hollywood - Elizabeth Taylor i Grace Kelly - można oglądać na wyjątkowej wystawie w Mediolanie.

Elizabeth Taylor gorącym uczuciem pałała zwłaszcza do diamentów, którymi obdarowywali ją kolejni mężowie

Połysk diamentów, które - jak w 1953 roku śpiewała Marilyn Monroe, są najlepszymi przyjaciółmi kobiety - uwodzi nas i zachwyca od zarania dziejów. Ich magiczną moc dostrzegli już starożytni Egipcjanie, dla których były one symbolem wieczności i miłości. Nie bez przyczyny przez antycznych Greków nazywane były "boskimi łzami". Miały w sobie wszak pierwiastek doskonałości.

Podarowana przez ukochanego biżuteria stanowiła dowód uwielbienia: dość wspomnieć kamienie szlachetne, którymi obsypywał Kleopatrę Marek Antoniusz czy legendarne klejnoty Wallis Simpson. Podarował je jej król Edwarda VIII, który, by móc się z nią ożenić, zrezygnował z tronu. Do dziś pierścionek z brylantem jest nieodzownym elementem zaręczyn - symbolem trwałości wiążącego ukochanych uczucia.

Reklama

Drogocenną biżuterię kochały też wielkie gwiazdy kina i estrady, jak choćby wspomniana Marylin Monroe, która nie kryła słabości do wytwornych ozdób, Grace Kelly czy Elizabeth Taylor. Ta ostatnia gorącym uczuciem pałała zwłaszcza do diamentów, którymi obdarowywali ją kolejni mężowie. Najsłynniejsze elementy jej przebogatej kolekcji to podarunki od Richarda Burtona - mężczyzny, z którym łączyła ją burzliwa relacja i którego poślubiła dwukrotnie. Jeden z owych prezentów, złoty, wysadzany diamentami i szmaragdami naszyjnik Barquerolles Lion znalazł się na otwartej właśnie wystawie Van Cleef & Arpels w Palazzo Reale w Mediolanie.

Zaprojektowany w 1971 r. naszyjnik inspirowany weneckimi kołatkami do drzwi przedstawia głowę lwa z błyszczącą grzywą. Prócz zjawiskowego naszyjnika Elizabeth Taylor na wystawie znalazł się też unikalny zestaw pereł i diamentów podarowany Grace Kelly przez księcia Rainiera III z Monako, który aktorka miała na sobie w dniu ślubu. "Wierzę, że miłość jest najpotężniejszą energią na świecie. Biżuteria wpłynęła tymczasem na najbardziej legendarne historie miłosne XX wieku" - zauważa w rozmowie z brytyjskim magazynem "Vogue" Alba Cappellieri, profesorka projektowania akcesoriów na Politechnice Mediolańskiej i kustoszka wystawy.

Tego rodzaju pokazy biżuterii nie są niczym nowym. Cartier organizuje je od lat. A jednak mediolańska wystawa o nieoczywistym tytule "Czas, Natura, Miłość" wyróżnia się niecodziennym podejściem. "Chcę, aby było to dla zwiedzających doświadczenie dalekie od tego, czego mogliby się spodziewać, wchodząc do sklepu jubilerskiego czy atelier" - wyznał w rozmowie z "New York Times" Nicolas Bos, dyrektor kreatywny marki Van Cleef & Arpels. Znane dzieła legendarnego domu jubilerskiego, w tym drogocenne naszyjniki i zegarki prezentowane są w królewskich wnętrzach Palazzo Reale, w otoczeniu scenografii Johanny'ego Grawundera, amerykańskiego architekta i projektanta. Wystawa potrwa do 23 lutego 2020 r.


PAP

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje