Reklama

Baron Cohen przeprasza Madonnę

Sacha Baron Cohen przeprosił Madonnę za naigrywanie się w z niej w swym najnowszym filmie - "Brüno". Komik przesłał piosenkarce bukiet kwiatów.

Najnowszy filmowy projekt Cohena wskrzesza jednego z jego błazeńskich alter ego - austriackiego dziennikarza mody, geja Brüno. W jednej ze scen filmu, który na polskich ekranach zadebiutuje 17 lipca, bohater Cohena żartuje sobie z adopcyjnego trendu wśród gwiazd show-biznesu.

Reklama

Brüno wyciąga afrykańskie dziecko z bagażu na lotnisku, po czym odwraca się w stronę kamery i mówi: "Angelina ma jedno, Madonna ma jedno, Brüno też ma swoje".

Madonna adoptowała malawijskiego chłopca Davida Bandę w 2006 roku, jednak ostatnio jej prośba o kolejną adopcję, 3-letniego Mercy Jamesa, została odrzucona przez władze Malawi.

Według "Daily Mirror", Cohen postanowi złagodzić sarkastyczną wymowę swego żartu. "Kiedy tylko dowiedział się, że Madonna uznała jego skecz za zbyt dotkliwy, od razu wysłał jej bukiet kwiatów, jakby chciał powiedzieć: Bez urazy".

Cohen i Madonna pozostają bliskimi przyjaciółmi, od kiedy wokalistka zaprosiła komika do występu w teledysku do swojej piosenki "Music" z 2000 roku.

WENN

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Madonna | Sacha Baron Cohen | komik | bukiet | baron

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje