Reklama

Reklama

"Bardo" Alejandra Gonzáleza Iñárritu od 16 grudnia na Netfliksie

Wraz z nadchodzącym końcem roku na platformie streamingowej Netflix zaczną pojawiać się filmy, które mają powalczyć o Oscara. Jedną z takich produkcji jest bez wątpienia nowe dzieło Alejandra Gonzáleza Iñárritu zatytułowane "Bardo". Jego premiera na Netfliksie zaplanowana została na 16 grudnia. Już niebawem produkcja zostanie pokazana na startującym właśnie festiwalu filmowym w Wenecji, gdzie walczyć będzie o Złotego Lwa.

Wraz z nadchodzącym końcem roku na platformie streamingowej Netflix zaczną pojawiać się filmy, które mają powalczyć o Oscara. Jedną z takich produkcji jest bez wątpienia nowe dzieło Alejandra Gonzáleza Iñárritu zatytułowane "Bardo". Jego premiera na Netfliksie zaplanowana została na 16 grudnia. Już niebawem produkcja zostanie pokazana na startującym właśnie festiwalu filmowym w Wenecji, gdzie walczyć będzie o Złotego Lwa.
Kadr z filmu "Bardo" /materiały prasowe

"Bardo" to pierwszy film Alejandra Gonzáleza Iñárritu od czasu "Zjawy" z 2015 roku. Tym większe jest oczekiwanie na to, co tym razem zaproponuje widzom meksykański reżyser, który zdobył cztery Oscary (trzy statuetki za film "Birdman" i jedna za "Zjawę"). Zanim film będzie można zobaczyć na Netfliksie, obejrzą go uczestnicy rozpoczynającego się dziś festiwalu w Wenecji. 27 października "Bardo" pojawi się w meksykańskich kinach, a od 4 listopada będą mogli zobaczyć go widzowie w Ameryce Północnej.

Reklama

"Bardo": Nowy film Alejandra Gonzáleza Iñárritu

Nowy film Iñárritu opisywany jest jako nostalgiczna komedia. Opowiada o cierpiącym na egzystencjonalny kryzys dziennikarzu i autorze filmów dokumentalnych, który wraca do swojej rodzinnej miejscowości. Na miejscu zmierzyć się będzie musiał z rodzinnymi wspomnieniami i poprzez kontakty z bliskimi, odszukać własną tożsamość.

Ogłoszenie daty premiery filmu "Bardo" zbiegło się w czasie z udostępnieniem przez Netflix kalendarza wszystkich filmowych premier zaplanowanych przez tego giganta streamingowego do końca 2022 roku.

Netflix: Największe premiery końca 2022 roku

Wśród wielu tytułów znalazł się między innymi nowy film Noah Baumbacha zatytułowany "Biały szum". Opowiada on o specjaliście od Hitlera, który niespodziewanie musi zmagać się z konsekwencjami wypadku, którego efekty mogą być przerażające. Na Netfliksie będzie można go zobaczyć od 30 grudnia.

5 października zadebiutuje tam z kolei nowy film Johna Lee Hancocka ("Wielki Mike. The Blind Side") oparty na motywach opowiadania Stephena Kinga zatytułowanego "Telefon pana Harrigana". A na 23 listopada zaplanowano datę premiery opartego na faktach dramatu "The Swimmers" - opowiadającego o dwóch syryjskich siostrach, które uciekają z ogarniętego wojną kraju, by wziąć udział w zawodach pływackich na igrzyskach olimpijskich w Rio de Janeiro.

Inne ciekawsze filmy, które trafią na Netfliksa jeszcze w tym roku, to m.in. "Blondynka" o Marilyn Monroe (premiera 28 września), "Luckiest Girl Alive" z Milą Kunis (7 października), "Akademia Dobra i Zła" (19 października), "Dobry opiekun" z Eddiem Redmaynem i Jessiką Chastain (26 października), "Enola Holmes 2" (4 listopada), "Guillermo del Toro: Pinokio" (9 grudnia) oraz "Glass Onion: Film z serii Na noże" (23 grudnia).

Z kolei pierwszą dużą premierą nowego roku będzie film "The Pale Blue Eye" z Christianem Balem w roli głównej. Jego premierę zaplanowano na 6 stycznia 2023 roku.

PAP/INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Inarritu Alejandro Gonzales

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL