Reklama

Reklama

"Barbie": Nie tylko Margot Robbie zagra słynną lalkę

Choć szczegóły fabuły filmu Grety Gerwig zatytułowanego "Barbie" wciąż pozostają nieznane, to ostatnio źródła z branży przyniosły informację, która nieco odsłania pomysł reżyserki. Do tej pory pozostawało pewne, że w rolę Barbie wciela się Margot Robbie. Teraz wygląda na to, że słynną lalkę gra w tym filmie więcej aktorek. Podobnie jest w przypadku Kena.

Choć szczegóły fabuły filmu Grety Gerwig zatytułowanego "Barbie" wciąż pozostają nieznane, to ostatnio źródła z branży przyniosły informację, która nieco odsłania pomysł reżyserki. Do tej pory pozostawało pewne, że w rolę Barbie wciela się Margot Robbie. Teraz wygląda na to, że słynną lalkę gra w tym filmie więcej aktorek. Podobnie jest w przypadku Kena.
Margot Robbie na planie "Barbie" /ANC, SCLA/Backgrid /Getty Images

Wniosek, że w "Barbie" będzie więcej niż jedna Barbie, można wysnuć po lekturze niedawnego wywiadu, jakiego magazynowi "Empire" udzieliła występująca w tym filmie Emma Mackey. Aktorka zdradziła w nim, że wszystkie Barbie występujące w produkcji przed rozpoczęciem zdjęć spotkały się na tzw. nocowanku.

A ponieważ Mackey była jedną z uczestniczek tego nocnego spotkania, można przypuszczać, że i ona wciela się w rolę Barbie. "Zaraz na samym początku wszystkie Barbie spotkały się na nocowanku. W planie spotkania było granie w gry razem z kolegami z planu: Scottem Evansem i Ncutim Gatwą. Zwykle nie grywam w gry, bo za wszelką cenę chcę wygrać, a to często rodzi we mnie złość. Tym razem wygraliśmy razem ze Scottem" - powiedziała Mackey.

Reklama

Gwiazda wyjawiła też, że razem z nią i Margot Robbie w nocowanku uczestniczyły również m.in. Issa Rae, Alexandra Shipp i Hari Nef. Według słów Mackey wszystkie one miałyby wcielać się w rolę Barbie. Podobnie ma wyglądać sytuacja wśród męskiej części obsady. Wiadomo, że w rolę Kena w filmie Gerwig wciela się Ryan Gosling. Przecieki z planu sugerują jednak, że Kenów także będzie więcej. Rolę jednego z nich ma zagrać gwiazdor filmu "Shang-Chi i legenda dziesięciu pierścieni", Simu Liu.

W rozmowie z "Empire" Mackey opowiedziała też o tym, jak wygląda współpraca z Gretą Gerwig. "Jest wszystkim, o czym mogłabym marzyć. Jest zaangażowana i precyzyjna, a zarazem dziecięco zachwycona wszystkim, co robi. Martin Scorsese mawia, by nigdy nie pozbyć się swojej amatorskiej części filmowca. Kiedy patrzę na Gretę, jak chichocze za monitorem i sypie niszowymi nawiązaniami, nagle w tej jednej chwili wszystko to układa się w sensowną całość. W jej głowie cały czas się gotuje. Uwielbiam przebywać wśród takich ludzi" - wyznała aktorka.

PAP/INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Barbie (film)

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL