Reklama

Arnold Schwarzenegger ostro o uczestnikach zamieszek na Kapitolu

Gwiazdor "Terminatora" i "Conana Barbarzyńcy" w ostrych słowach odniósł się do zamieszek, do jakich doszło kilka dni temu w siedzibie Kapitolu. Arnold Schwarzenegger sposób działania zwolenników Donalda Trumpa porównał do nazistowskich metod, a urzędującego jeszcze prezydenta określił mianem najgorszego przywódcy w historii Stanów Zjednoczonych.

Arnold Schwarzenegger nazwał Donalda Trumpa "najgorszym prezydentem w dziejach Ameryki"

Nie milkną echa wydarzeń, do jakich w minionym tygodniu doszło w Waszyngtonie. Zamieszki z udziałem zwolenników Donalda Trumpa, którzy nie mogąc się pogodzić z jego przegraną w listopadowych wyborach prezydenckich, wdarli się do budynku Kapitolu, przerywając obrady amerykańskiego parlamentu, zszokowały opinię publiczną. Bezprecedensowa próba dokonania puczu przez wyborców Trumpa spotkała się z ostrą krytyką obserwatorów z całego świata. Szturm na Kapitol, w wyniku którego zmarło pięć osób, skomentowały również amerykańskie gwiazdy, które nie przebierając w słowach, winą za te tragiczne w skutkach wydarzenia obarczyły ustępującego prezydenta. Potępić działania jego fanatycznych wyznawców postanowił także Arnold Schwarzenegger.

Reklama

Gwiazdor "Terminatora" i niegdysiejszy gubernator Kalifornii, który urodził się dwa lata po zakończeniu II wojny światowej, w opublikowanym w mediach społecznościowych filmiku odniósł się do zamieszek na Kapitolu, porównując je do Nocy Kryształowej - pogromu ludności żydowskiej dokonanego w nazistowskich Niemczech w 1938 roku. Ulice miast zostały wówczas dosłownie zasypane odłamkami szkła ze zdemolowanych żydowskich mieszkań i synagog.

"Wychowałem się w Austrii, doskonale znam Noc Kryształową. To była noc szaleństwa wywołanego przez nazistowskiego odpowiednika tych dumnych chłopców. Środa była Nocą Kryształową Stanów Zjednoczonych. Agresywny tłum zniszczył nie tylko okna Kapitolu, ale także idee, które braliśmy za pewnik. Pogwałcił prawa, na których opiera się nasz kraj" - stwierdził Schwarzenegger w zamieszczonym na Twitterze i Instagramie wideo.

Słynny aktor i były polityk opowiedział o piętnie, jakie dramatyczne wydarzenia schyłku lat 30. odcisnęły na jego rodzinie. "Wychowałem się na gruzach kraju, który ucierpiał z powodu utraty demokracji. Dorastając, byłem otoczony załamanymi, uzależnionymi od alkoholu mężczyznami, którzy pili, by zagłuszyć winę za swój udział w najpotworniejszym reżimie w historii świata. Mój ojciec wracał do domu pijany raz lub dwa razy w tygodniu, krzyczał, bił nas i straszył moją matkę. Mój ojciec i nasi sąsiedzi zostali zwiedzeni kłamstwami. Wiem, dokąd takie kłamstwa prowadzą" - wyznał gwiazdor.

I zaznaczył, że oskarżany powszechnie o podżeganie do zamieszek Donald Trump zapisze się w historii jako "najgorszy prezydent w dziejach Ameryki". Schwarzenegger zachęcił również swoich fanów, by bez względu na osobiste przekonania polityczne przyłączyli się do niego we wspieraniu prezydenta elekta Joe'ego Bidena. "Stoimy z tobą dzisiaj, jutro i na zawsze w obronie demokracji przed tymi, którzy jej zagrozili" - dodał.

PAP life

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Arnold Schwarzenegger

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje