Reklama

Reklama

Armie Hammer: Erotyczny manekin w śmietniku

Nie umilkły jeszcze echa doniesień o kanibalistycznych skłonnościach Armiego Hammera, gdy światło dzienne ujrzały kolejne sensacje. Nie dość, że byłe partnerki zaczęły przyznawać, że gustował on w bardzo perwersyjnym seksie, to jeszcze on sam, uciekając pod osłoną nocy z rezydencji, w śmietniku pozostawił manekina. Ale nie zwykłego, tylko fantazyjnie obwiązanego. Tak, jak wymaga tego shibari - japońska sztuka krępowania w celach erotycznych.

Nie umilkły jeszcze echa doniesień o kanibalistycznych skłonnościach Armiego Hammera, gdy światło dzienne ujrzały kolejne sensacje. Nie dość, że byłe partnerki zaczęły przyznawać, że gustował on w bardzo perwersyjnym seksie, to jeszcze on sam, uciekając pod osłoną nocy z rezydencji, w śmietniku pozostawił manekina. Ale nie zwykłego, tylko fantazyjnie obwiązanego. Tak, jak wymaga tego shibari - japońska sztuka krępowania w celach erotycznych.
Armie Hammer /odd Williamson/E! Entertainment/NBCU Photo Bank /Getty Images

Powiedzieć, że ostatnio nie wiedzie mu się najlepiej, to nic nie powiedzieć. W przypadku Armie Hammera blamaż nie chodzi parami. To są hordy. Wizerunkowa apokalipsa. Bo gdy w ostatni weekend lutego Hammer po cichu, pod osłoną nocy, wyprowadził się z eleganckiej willi w Los Angeles, którą dzielił ze swoją żoną Elizabeth Chambers, nim latem 2019 ogłosili separację, nie wszystko poszło po jego myśli. Okazało się, że pozostawił tam bardzo osobliwą rzecz.

W śmietniku, który stoi na chodniku przed posesją, fotoreporterzy wypatrzyli bowiem kobiecego manekina obowiązanego w dekoracyjny sposób linami. To daje asumpt do tego, by sądzić, że Hammer jest żywo zainteresowany japońską sztuką wiązania erotycznych więzów. Jednej z odmian BDSM, zbliżeń opartych na dominacji i uległości. Ta hipoteza jest tym bardziej prawdopodobna, że gdy zdemaskowano sekretne konto instagramowe aktora, jednym z hasztagów, które śledził, było właśnie shibari.

Reklama

W shibari chodzi nie tylko o doznania zmysłowe i wywołanie poczucia erotycznej gry między partnerami, ale także o wrażenia estetyczne. Wiązania są dekoracyjne i podkreślają urodę ludzkiego ciała. Warunkiem jest oczywiście wyrażenie świadomej zgody obu stron.

Shibari to jednak niewinna igraszka w porównaniu do innych upodobań Hammera. Ze screenów prywatnych wiadomości krążących po Internecie, które aktor wysyłał swoim partnerkom, dowiadujemy się np., że fantazjował o tym, by jednej z nich odciąć palca i zachować go na pamiątkę ich relacji.

Z powodu tych doniesień współpracę z aktorem zerwała jego agencja aktorska. Gwiazdor stracił też rolę w serialu "The Offer" i filmie "Shotgun Wedding", gdzie miał partnerować Jennifer Lopez.

PAP life
Dowiedz się więcej na temat: Armie Hammer

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL