Anne Heche: Przeszczep organów zmarłej aktorki
W niedzielę Anne Heche została odłączona od aparatury podtrzymującej funkcje życiowe. Jednak już w piątek ogłoszono zgon aktorki. Śmierć mózgu nastąpiła w efekcie tragicznego wypadku, który gwiazda spowodowała kilka dni wcześniej.
Ostatnim życzeniem Heche było oddanie narządów do przeszczepu. Jak przekazał NBC News rzecznik aktorki, znaleziono licznych biorców organów, którzy przeszli etap kwalifikacji do przeszczepu.
Tuż po odłączeniu od aparatury zmarłej aktorki, chirurdzy przystąpili więc do transplantacji. Na razie nie wiadomo jednak, które z organów zmarłej gwiazdy, otwiera się w nowym oknie zostały zakwalifikowane do przeszczepu.
Anne Heche: Tragiczny wypadek
Przypomnijmy, że Anne Heche trafiła w zeszłym tygodniu do szpitala w stanie krytycznym po tym, jak jej samochód wjechał w budynek w Los Angeles. Mini Cooper, który prowadziła, stanął w płomieniach, a gwiazda uległa poparzeniom. W wyniku wypadku znacznie uszkodzony został front budynku, jednak żaden z mieszkańców nie został ranny - podało TMZ i CNN.
Doszło do poważnej kolizji drogowej, mieliśmy samochód, który zajął się ogniem, mieliśmy uwięzioną w nim kobietę, a potem mieliśmy znaczny pożar budynku (...)
Doniesienia medialne mówiły o tym, że Heche najpierw uderzyła w garaż budynku mieszkalnego. Mieszkańcy próbowali ją powstrzymać, jednak aktorka odjechała, by chwilę później wjechać w dom obok. Zarówno budynek jak i auto stanęły w płomieniach. Pożar gasiło 59 strażaków, zajęło im to ponad godzinę. Nikt inny nie został ranny.
Po przebadaniu aktorki okazało się, że w chwili wypadku była pod wpływem narkotyków. Z badań toksykologicznych wynika, że w jej krwi wykryto kokainę i fentanyl.
Jak przekazała portalowi Deadline 11 sierpnia oficer policji z Los Angeles, Lizeth Lomeli: "Na podstawie badań krwi ujawniono obecność narkotyków. Jednakże wymagane są dodatkowe testy, ponieważ musimy wykluczyć wszelkie substancje, które zostały podane w trakcie leczenia".
"Niestety, z powodu wypadku Anne Heche doznała poważnego uszkodzenia mózgu związanego z niedotlenieniem i pozostaje w śpiączce w stanie krytycznym. Nie oczekuje się, że przeżyje. Już dawno temu zdecydowała się na to, że będzie dawczynią organów i jest podtrzymywana przy życiu, aby ustalić, czy będzie to możliwe" - podał w oświadczeniu rzecznik aktorki.
"Chcemy podziękować wszystkim za życzliwe modlitwy i życzenia o powrót Anne do zdrowia oraz podziękować oddanemu personelowi i wspaniałym pielęgniarkom, które opiekowały się nią w Grossman Burn Center w szpitalu West Hills" - dodano.
"Anne miała ogromne serce i swoim hojnym duchem dotykała każdego, kogo spotkała. Jej główną pracą nie było rozwijanie swojego niezwykłego talentu, a szerzenie dobroci i radości - zwłaszcza też akceptacji co do tego, kogo kochasz. Zostanie zapamiętana ze względu na swoją odważną uczciwość i wszyscy będą tęsknić za jej światłem" - podkreślono.
Informację o śmierci Heche przekazała przyjaciółka aktorki, Nancy Davis. "Niebo ma nowego Anioła. Moja kochana, miła, zabawna, urocza i piękna przyjaciółka Anne Heche poszła do nieba. Będę za nią strasznie tęsknić i pielęgnować wszystkie nasze piękne wspomnienia. Ania była zawsze najmilszą, najbardziej troskliwą osobą, która zawsze wydobywała ze mnie to, co najlepsze" - napisała na Instagramie.















