Reklama

Reklama

Andrew Lloyd Webber uważa ekranizację „Kotów” za niedorzeczną

Do dużego grona krytyków filmowej ekranizacji legendarnego musicalu „Koty” dołączył jego kompozytor Andrew Lloyd Webber. Opinia Webbera nie dziwi w świetle krytyki, z jaką spotkał się film wyreżyserowany przez Toma Hoopera. Od momentu premiery stał się on pośmiewiskiem widzów jak i krytyków.

Andrew Lloyd Webber dołączył do grona krytyków kinowych "Kotów"

"Problem z filmem jest taki, że Tom Hooper podjął decyzję o tym, by nie dopuścić do niego nikogo, kto był związany z oryginalnym musicalem. Całość wyszła niedorzecznie" - powiedział Webber w wywiadzie dla gazety "The Sunday Times".

Pomimo gwiazdorskiej obsady, w której znaleźli się Idris Elba, Jennifer Hudson, Judi Dench, Taylor Swift, James Corden i Rebel Wilson, film Hoopera okazał się klapą finansową. Od czasu oficjalnej premiery w grudniu ubiegłego roku, film stał się obiektem żartów i uszczypliwości. Krytykowano głównie dziwne humanoidalne koty będące głównymi bohaterami filmu. W połączeniu z humanoidalnymi myszami itp., końcowy efekt był absurdalny.

Reklama

Filmowi dostało się nawet od występującego w nim Jamesa Cordena. Popularny komik stwierdził, że filmu nie widział, ale słyszał, że był okropny.

W efekcie poprawiany w ostatniej chwili film zanotował ponad 110 milionów dolarów strat oraz zgarnął sześć Złotych Malin - nagród wręczanych najgorszym filmom roku. "Koty" otrzymały m.in. statuetkę dla najgorszego filmu, a nagrodzonymi tym wątpliwej jakości honorem zostali też James Corden i Rebel Wilson, którzy wygrali w kategoriach aktorskich. Pozostałe Złote Maliny trafiły do reżysera, autorów scenariusza oraz za "najgorsze ekranowe dopasowanie".

PAP life
Dowiedz się więcej na temat: Koty | Andrew Lloyd Webber

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje