Reklama

Reklama

Aktorskie odkrycia 2020: Kto zachwycił w Polsce?

Mimo ograniczonej liczby premier, w 2020 roku udało się poznać wiele nowych aktorskich talentów. Nieznane nazwiska kradły sceny starszym i bardziej doświadczonym koleżankom i kolegom po fachu, odtwórcy, których znaliśmy z określonych ról, pokazywali drugą twarz, a ci, których dawno temu skreśliliśmy, zaskakiwali genialnymi kreacjami. Oto największe aktorskie odkrycia 2020 roku w Polsce.

Piotr Trojan - "25 laty niewinności. Sprawa Tomka Komendy"

Piotr Trojan grywał dotychczas epizody, sporadycznie pojawiał się także na drugim planie. Tytułowa rola w "25 latach niewinności. Sprawie Tomka Komendy" była pierwszą tak dużą w jego karierze. Zdjęcia poprzedził szereg męczących przygotowań. Trojan musiał schudnąć aż 12 kilogramów. "Jestem raczej szczupły, więc każdy kilogram był dla mnie dużym wyzwaniem" - mówił w wywiadzie dla PAP Life. Zmuszony był także nosić protezę zębów, która początkowo znacznie utrudniała mu mówienie.

Poświęcenie i trudności się opłaciły. Po premierze filmu na Trojana spadło morze gratulacji i pozytywnych opinii. Ukoronowaniem jego dokonań okazała się nagroda za najlepszą główną rolę męską podczas 45. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych.

Reklama

Zofia Stafiej - "Jak najdalej stąd"

21-letnia Zofia Stafiej jest studentką wydziału aktorskiego PWSTFviT w Łodzi. W 2020 roku zadebiutowała w dwóch filmach pełnometrażowych. W "25 latach niewinności. Sprawie Tomka Komendy" zagrała małą rolę. Z kolei w "Jak najdalej stąd" przypadł jej pierwszy plan.

Stafiej wcieliła się w nastolatkę z ubogiej rodziny, która jest zmuszona jechać do Irlandii, by pomóc w transporcie ciała swego tragicznie zmarłego ojca. Na miejscu dziewczyna natrafia na kolejne komplikacje, do głosu dochodzą także sprzeczne uczucia, jakimi darzyła ona nieobecnego w jej życiu patriarchę.

Krytycy nazwali ją objawieniem filmu. Ich zdanie podzieliło jury 45. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych, przyznając Stafiej nagrodę za najlepszy debiut aktorski.

Maciej Musiałowski - "Sala samobójców. Hejter"

Główna rola w kontynuacji głośnej "Sali samobójców" była ogromną szansą dla Macieja Musiałowskiego, młodego aktora dotychczas kojarzonego z serialem "Druga szansa". W "Hejterze" wcielił się on w Tomka, świeżo wyrzuconego z uczelni młodzieńca, który poprzysięga zemstę na wszystkich, którzy w jego mniemaniu go skrzywdzili - dziewczynie nieodwzajemniającej jego uczuć, jej rodzicach i szeroko rozumianych elitach w ogóle. Wraz z rozwojem fabuły przekracza kolejne granice, manipuluje i zdradza, wszystko w celu realizacji swojego planu.

Tomek jest postacią trudną do polubienia, odpychającą i kipiącą od negatywnych emocji, a często też sprzecznie napisaną i działającą nielogicznie. Mimo to dzięki Musiałowskiemu trudno oderwać od niego oczy, a w obliczu jego kreacji nikną wszelkie wady scenariopisarskiego tekstu.

Magdalena Koleśnik - "Sweat"

Urodzona w 1990 roku Magdalena Koleśnik pojawiła się w małych rolach m.in. w "Mieście 44" Jana Komasy i "Zabawie zabawie" Kingi Dębskiej. W 2015 roku otrzymała także nagrodę im. Andrzeja Nardellego za występ w spektaklu "Dybuk".

W długo wyczekiwanym "Sweat" wcieliła się w Sylwię, popularną influencerkę, której życie - mimo setek lajków, kolejnych udostępnień i coraz to nowych obserwujących - okazuje się nie być usłane różami.

"Moim wielkim marzeniem było opowiedzieć o kobiecie, która na swoich mediach społecznościowych nie chce oszukiwać, że jej życie jest pasmem niekończących się sukcesów, że każdy jej dzień jest szczęśliwy" - mówiła aktorka, odbierając wyróżnienia podczas Młodej Gali 45. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych. Pod koniec całej imprezy otrzymała także najważniejszą nagrodę w swojej dotychczasowej karierze - statuetkę za najlepszą pierwszoplanową rolę kobiecą.

Zofia Domalik - "Wszystko dla mojej matki"

Córka aktorki Ewy Telegi i reżysera Andrzeja Domalika. Już w 2010 roku występowała w popularnych serialach, później grała małe role w kinie i telewizji. Główna rola w filmie "Wszystko dla mojej matki" była jedną z najgłośniej komentowanych podczas festiwalu w Gdyni w 2019. Domalik wcieliła się w podopieczną zakładu poprawczego, która każda wolną chwilą przeznacza na trening. Wierzy, że gdy wygra prestiżowe zawody, będzie mogła wrócić do swej matki.

Podczas 44. FPFF w Gdyni Domalik otrzymała nagrodę za debiut aktorski. Kolejne wyróżnienia przyniósł jej festiwal Off Camera. Otrzymała wtedy nagrodę "Rising Star" za debiut oraz tytuł najlepszej aktorki w Konkursie Polskich Filmów Fabularnych.

Widzowie mogli ją ostatnio oglądać także w serialach "Zawsze warto" i "Szadź". W przyszłym roku Domalik pojawi się w najnowszym filmie Tomasza Konecekiego "Gorzko, gorzko".

Jakub Zając - "Zenek"

Urodzony w 1994 roku absolwent łódzkiej PWSFTViT. Wraz ze swoimi koleżankami i kolegami z roku pojawił się w głośnym "Monumencie" Jagody Szelc. Następnie wystąpił w biograficznym "Zenku", opartym na życiu Zenona Martyniuka, gwiazdora disco polo, w którym wcielił się w muzyka w czasach jego młodości. Zanim pojawił się na planie, Zając spędził długie godziny na przygotowaniach. Studiował zapisy z koncertów zespołu Akcent i przesłuchał wszystkie jego płyty. Spędził także sporo czasu z trenerem wokalnym.

Jego rola zaskoczyła krytyków i widzów. Zając okazał się najjaśniejszym punktem "Zenka" i przyćmił wcielającego się w starszego gwiazdora Krzysztofa Czeczota. Niektórzy mówili nawet, że film byłby lepszy, gdyby skupił się jedynie na perypetiach młodego Martyniuka.

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL