Reklama

Aktor Gregory Walcott nie żyje

Gregory Walcott, gwiazdor kultowego filmu "Plan dziewięć z kosmosu" Eda Wooda, nie żyje. Aktor zmarł w piątek, 20 marca. Miał 87 lat.

Najsłynniejszą filmową rola Gregory'ego Walcotta pozostaje kreacja w "Planie dziewięć z kosmosu" Eda Wooda, zgodnie okrzykniętym przez krytyków jako "najgorszy film wszech czasów".

Reklama

Mimo że Walcott w trakcie swojej kariery wielokrotnie próbował dystansować się od niechlubnego występu, jego ostatnim ekranowym występem była rola producenta filmowego w biograficznym filmie Tim Burtona opowiadającym o życiu... Eda Wooda.

Walcotta mogliśmy również oglądać na kinowym ekranie w "Operacji Saipan" (1955) Raoula Walsha, "Panu Robertsie" (1955), "Outsiderze" (1961) Delberta Manna, "Sugarland Express" (1974) Stevena Spielberga czy "Normie Rae" (1979) Martina Ritta.

Aktor pojawiał się również w telewizyjnych produkcjach w popularnych serialach "Kojak", "Dallas" czy "Bonanza". Na planie westernu "Rawhide" spotkał się z Clintem Eastwoodem, z którym łączyła go zażyła przyjaźń.

Ciekawi Cię, co w najbliższym czasie trafi na ekrany - zobacz nasze zapowiedzi kinowe!

Chcesz obejrzeć film? Nie możesz zdecydować, który wybrać? Pomożemy - poczytaj nasze recenzje!

WENN

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: żyja

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje