Reklama

"303. Bitwa o Anglię": Ponad 200 tys. widzów

Ponad 200 tysięcy widzów widziało już polsko-brytyjską produkcję "303. Bitwa o Anglię" w reżyserii Davida Blaira.

Iwan Rheon w scenie z filmu "303. Bitwa o Anglię"

7 sierpnia na ekrany kin w całym kraju wszedł film "303. Bitwa o Anglię" - pełna rozmachu i emocjonujących podniebnych walk superprodukcja, opowiadająca niesamowitą historię Dywizjonu 303. Opowieść o legendarnych polskich lotnikach po weekendzie otwarcia znalazła się na szczycie polskiego box office. Po drugim weekendzie wyświetlania film uplasował się z kolei na trzecim miejscu zestawienia - za skierowanym do szerokiej publiczności globalnym hitem "The Meg" i familijną produkcją Disneya "Krzysiu, gdzie jesteś?". Ogółem przyciągnął przed ekrany 216 086 widzów.

Reklama

Jest rok 1940. Władze i ludność Wielkiej Brytanii z rosnącym przerażeniem patrzą na inwazję niemieckiej armii na Europę. Rozpoczyna się bitwa o Anglię, w której doskonale wyszkoleni i doświadczeni piloci Luftwaffe zaciekle atakują alianckie samoloty RAFu. Z pomocą przybywają doborowi polscy lotnicy: Jan Zumbach, Witold Urbanowicz, Mirosław Ferić i Witold "Tolo" Łokuciewski. To weterani, którzy pragną walczyć w obronie swojej ojczyzny nawet poza jej granicami.

Początkowa nieufność Brytyjczyków musi ustąpić wielkiemu szacunkowi, jakim Anglicy zaczynają darzyć polskich pilotów. Tak powstaje Dywizjon 303 imienia Tadeusza Kościuszki, który okazał się najskuteczniejszym oddziałem powietrznym w trakcie bitwy o Anglię. Bohaterom przypisuje się zestrzelenie ponad 120 niemieckich samolotów - to wynik, jakiego nie udało się osiągnąć żadnemu innemu powietrznemu dywizjonowi.


INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: 303. Bitwa o Anglię

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje