Reklama

Zdradza tajniki kuchni

"Żurek, bigos i pierogi, które robi moja żona" - to ulubione potrawy, które wskazał Michel Moran. Szef kuchni, znany z programu "MasterChef", pięć minut przed "Faktami", będzie zdradzał tajniki kuchni w swoim nowym programie "Doradca smaku".

Czy w pięć minut można zdradzić tajniki gotowania?

Michel Moran: - Myślę, że tak. Oczywiście, tę wiedzę będziemy systematycznie dawkować. Poza tym w ramach programu 'Doradca smaku' powstanie specjalna strona, na której widzowie znajdą porady i przepisy prezentowane w programie i nie tylko. Oczywiście pięć minut to mało czasu, ale myślę, że to wystarczy, aby przekazać widzom pewne kulinarne podstawy. Zapewniam, że jest wiele potraw, które można przygotować w 10 minut, bez większego wysiłku. W gotowaniu czas nie jest aż tak istotny, liczy się pomysł, inwencja i jakość produktów, z których korzystamy.

Reklama

Czego się dowiemy z pana nowego programu "Doradca smaku"?

- Codziennie przed 'Faktami' w ciągu pięciu minut będę pokazywał widzom receptury i różne tajniki kuchni. Każdy program będzie poświęcony innej tematyce, która będzie inspiracją dla prezentowanych potraw, które każdy z łatwością może powtórzyć sam. Poprzez ten program chcę przełamać rutynę w gotowaniu, pokazać, że z tych samych składników, z których robimy schabowego czy makarony, można przygotować zupełnie nowe dania.

Odczuwa pan większą tremę w kuchni czy przed kamerą?

- Zdecydowanie przed kamerą, w kuchni nikt mnie nie widzi. Poza tym muszę przyznać, że wciąż czuję się trochę skrępowany tym rozgłosem. Rok temu zostałem zaangażowany do programu 'MasterChef', a teraz jestem na konferencji prasowej, prezentując swój własny program. Patrzę na te wszystkie gwiazdy, które znam z telewizji i zastanawiam się, czy to moje miejsce, czy nie powinienem być w kitlu i gotować w kuchni. Wciąż odczuwam duży stres.

Obecność szefów kuchni w telewizji zachęca widza do gotowania?

- Oczywiście. Bardzo się cieszę, że tak wiele osób zaczyna gotować, że telewizja promuje gotowanie. A naszym zadaniem jest przekonanie ich, że gotowanie nie jest trudne, że nie ma w tym żadnej tajemnicy.

Program kulinarny trochę zmienił pana życie, a czy zmienił podejście Polaków do gotowania?

- Myślę, że tak. Większość widzów, którzy śledzili losy uczestników programu 'Master Chef' to były osoby młode. Od zakończenia programu codziennie dostaję kilkadziesiąt maili od widzów z różnymi pytaniami i prośbami o radę. Cieszę się, że ludzie są tak ciekawi kuchni. I myślę, że to właśnie ci młodzi ludzie prowokują zmiany w podejściu Polaków do gotowania i wyżywienia - są bardziej odważni w kuchni, nie boją się eksperymentów. Młode osoby, które już teraz zaczynają gotować, będą kształcić gusta kolejnych pokoleń.

Michel Moran - juror znany z programu "Master Chef". Urodził się we Francji, chociaż jego rodzice to Hiszpanie. Tajniki kuchni zaczął zgłębiać już jako 14-letni chłopiec. Wykształcenie zdobywał w paryskiej szkole hotelarstwa "Jean Doruant". Natomiast praktyki zawodowe odbywał w pięciogwiazdkowym hotelu "Royle Monceau". Od 33 lat pracuje w gastronomii. Od 2004 jest szefem kuchni i właścicielem restauracji "Bistro de Paris", mieszczącej się w budynku Opery Narodowej w Warszawie, która od 2005 roku nieprzerwanie jest rekomendowana przez przewodnik Michelin.

Rozmawiała Monika Dzwonnik (PAP Life).

Najlepsze programy, najatrakcyjniejsze gwiazdy - arkana telewizji w jednym miejscu!

Nie przegap swoich ulubionych filmów i seriali! Kliknij i sprawdź nasz nowy program telewizyjny!

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: nowy program
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama