Reklama

W życiu jak w... "Klanie"!

Najpierw jej bohaterka została mamą bliźniaków, a potem... ona sama przywitała na świecie bliźniaczki. - To chyba rzadki przypadek, żeby aktorce przytrafiło się to, co gra w serialu - mówi Katarzyna Tlałka z uśmiechem.

"Tele Tydzień": Chodzą wciąż tą samą drogą, ale pobrać się, nie mogą - pisał Jan Brzechwa w wierszu "Żuraw i czapla". Te słowa wyjątkowo pasują do Kingi i Michała z "Klanu".

Reklama

Katarzyna Tlałka: - Myślę, że w życiu też tak bywa, nie tylko w wierszykach (śmiech). Faktycznie, gram w "Klanie" już od 12 lat i przez ten czas różnie te nasze relacje z Michałem (Daniel Zawadzki) wyglądały. Teraz znacznie się ociepliły. Mam wrażenie, że oboje dojrzeliśmy, nabraliśmy tzw. mądrości życiowej.

Chyba znowu będziecie razem. Związek Kingi z Oskarem (Piotr Seweryński) się rozpadł, a u Michała i jego żony (Magdalena Stam) także nie dzieje się najlepiej. Chociaż ciąża Zyty może wiele zmienić. Podobno to Michał w końcu okaże się ojcem...

- Też tak słyszałam. Zobaczymy. Nie zapominajmy jednak, że z Kingą ma przecież dorastających bliźniaków, którym bardzo przydaliby się mama i tata.

Bliźniaki pojawiły się przed laty w serialu dlatego, że pani spodziewała się dziecka?

- Tak. W dodatku to właśnie mój, bardzo widoczny już stan, wpłynął na decyzję, by 'obdarować' Kingę ciążą mnogą, która wyjaśniałaby jej wyjątkowo obfite kształty. Wkrótce potem urodziłam moją córkę, 10-letnią dziś Milenę.

Zdumiewająca rzecz nastąpiła potem, kiedy ponownie została pani mamą, tym razem bliźniąt.

- Sama bym tego lepiej nie wymyśliła (śmiech). Doprawdy rzadki to chyba przypadek, żeby aktorce przytrafiło się w życiu to, co gra w serialu. Różnica polegała tylko na tym, że Kinga miała chłopców, a ja dziewczynki. Polę i Maję, obecnie dwuipółlatki.

Za drugim razem twórcy serialu uprościli sprawę i wysłali pani bohaterkę za granicę.

- Ale nie na długo. Po kilkumiesięcznej przerwie wróciłam na plan. Znalazłam dla mojej trójki pociech dobrą opiekę, więc mogłam sobie na to pozwolić.

Pojawiły się pogłoski, że "Klan" zniknie z ekranu. Co pani na to?

- Już parę razy słyszałam, że to koniec. Tymczasem 'Klan' ma się całkiem dobrze. Tak więc się nie przejmuję!

Z Katarzyną Tlakłą rozmawiała Jolanta Majewska.

Najlepsze programy, najatrakcyjniejsze gwiazdy - arkana telewizji w jednym miejscu!

Nie przegap swoich ulubionych programów i seriali! Kliknij i sprawdź!

Tele Tydzień

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: żyja | zycie | życia | Życie | katarzyna | „Klan”

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje