Reklama

"Twoja Twarz Brzmi Znajomo": Stefano Terrazzino najlepszy w finale!

Fantastyczne wykonania, wielkie emocje i wzruszenia. W sobotę, 9 maja, wieczorem odbył się wielki finał 3. już edycji programu "Twoja Twarz Brzmi Znajomo". Bezkonkurencyjny okazał się śpiewający tancerz Stefano Terrazzino, który pokonał swoich konkurentów.

Na początek uczestnicy i jurorzy oraz prowadzący zaśpiewali wspólnie utwór, do którego muzykę skomponował Piotr Rubik "Niech mówią, że to nie jest miłość". Dla kontrastu sami finaliści, czyli Kaja Paschalska, Grzegorz Wilk, Robert Rozmus i Stefano Terrazziono zaprezentowali się w popularnym w latach 90. przeboju "Crucified", szwedzkiej grupy "Army of Lovers".

Reklama

Potem zaczęła się gra o najwyższą stawkę, czyli 100 tys. na wybrany cel charytatywny.

- Tak strasznie żal, że to się już kończy - mówił przed swoim występem Grzegorz Wilk, który genialnie wcielił się w postać nieżyjącego już Czesława Niemena w utworze "Jednego serca". Wspaniałym śpiewem i odwzorowaniem postaci sprawił wrażenie, iż na scenie stoi sam Czesław Niemen. - Co tu oceniać, no to jest Niemen przecież - mówiła wyraźnie wzruszona Małgorzata Walewska. - To, co robisz, to są perły - dodał Paweł Królikowski.

Kaja Paschalska wcieliła się w niepokorną i drapieżną Rihannę. - Pokonałam siebie w tym programie, mój strach i obawy. Jestem z siebie bardzo dumna - opowiadała przed wyjściem na scenę Kaja. Na pożegnanie zaśpiewała piosenkę "Umbrella". - Nikt nie miał okazji tak naprawdę zobaczyć, jak wielostronną artystką jesteś i ten program dał ci tę szansę. Wykorzystałaś ją w 100 %. Gratuluję - chwalił Kaję DJ Adamus. - Życzę Ci z całego serca, żebyś istniała jako wokalistka, koncertowała, wydawała płyty, bo masz piękny głos. Twój własny, niepowtarzalny z cudowną ciemną barwą, która ciebie bardzo odróżnia od wszystkich wokalistek, których jest wiele. A ty jesteś jedyna taka - komplementowała ją Kasia Skrzynecka.

"Piękna i bestia" - utwór z tego filmu wykonał Robert Rozmus. Metamorfoza jaka go czekała była naprawdę ogromna. Zarówno wizualnie, jak i wokalnie. Przeistoczył się bowiem w Meat Loafa w "I Would Do Anything for Love". Okazało się, że zaskakująca była nie tylko przemiana artysty, ale też widowiskowa scenografia, wzbogacona efektami specjalnymi. - Jestem pod ogromnym wrażeniem. Czego to nie było w tej kreacji. Tam było wszystko! (...) Kochajmy Rozmusa - zaapelował do wszystkich z uśmiechem Paweł Królikowski. - Dowiedzieliśmy się o tobie tutaj, cudownych rzeczy, których jeszcze nie wiedzieliśmy i myślę, że twoje życie artystyczne i w różnych innych aspektach właśnie się teraz zaczyna Robert - Kasia Skrzynecka była pełna uznania dla artystycznego kunsztu Roziego.

Stefano Terrazzino stał się Mieczysławem Foggiem. Na pożegnanie wybrał poetycki utwór "Jesienne róże", ze względu na to, że przypomina mu neapolitańską pieśń... "O sole mio". - Mierzysz się z legendą. To jest ukochany śpiewak mojej babci. Bardzo się bałam tego wykonania, dlatego że Mieczysław Fogg jest pewnego rodzaju świętością w tym kraju. Stefano to jest cudne, co ty wykonałeś. Nie było w tym nic z parodii, po prostu byłeś Mieczysławem Foggiem. To jest przepiękne. Uwielbiam cię, jak od pierwszego momentu, kiedy cię zobaczyłam na tej scenie. Wspaniały jesteś - mówiła urzeczona Małgorzata Walewska. - Jestem w stanie zrozumieć wybór Grzesia, Kai i Roberta. Stefano nie jestem w stanie zrozumieć logicznie twojego wyboru i to jest fenomenalne, bo uważam, że szaleństwo podparte talentem jest drogą do sukcesu. Gratuluję! - komplementował go DJ Adamus.

Po występach finałowej czwórki przyszedł czas na duety.

Kasia Cerekwicka i Matti Jakubiec wcielili się w Cristinę Aguilllerę i Adama Levine'a z Marron 5 w "Moves Like Jagger". Tym razem ich występ nie był oceniany przez jurorów, którzy wręczyli im jednak nagrody za całokształt działalności na scenie show. Kasia została uhonorowana przez DJ Adamusa ogromną statuetką wysokiego "C". - Liczę na to, że to "C" będzie cię niosło coraz wyżej - mówił. Matti, najmłodszy uczestnik w historii programu otrzymał od Małgorzaty Walewskiej kryształowe szpilki. - Dla najmłodszego uczestnika, który najlepiej porusza się na szpilkach, z bardzo pięknym kobiecym wdziękiem i urokiem osobistym. Jestem zachwycona twoim talentem Matti - gratulowała mu dokonań w show jurorka.

Kasia Ankudowicz i Anna Czartoryska-Niemczycka przeistoczyły się, w jak określił Maciej Dowbor, "dziadków z długą brodą", czyli muzyków ZZ TOP (Gimme All Your Lovin') i niemal od razu porwały wszystkich do tańca. Kasia Skrzynecka wręczyła Ani nagrodę specjalną - reprodukcję "Damy z łasiczką" z damą w... czerwonych koralach. - Wręczam tę nagrodę z ogromną radością dla księżniczki polskiej piosenki, która nie ulękła się żadnej stylizacji, za wspaniałe interpretacje - chwaliła aktorkę. Paweł Królikowski uhonorował Kasię Ankudowicz. - Te różowe okulary są dla osoby, która zarażała nas tu wszystkich entuzjazmem, poczuciem humoru, radością. Dzięki tobie Kaśka ta zabawa była naprawdę świetna - mówił.

Laureatką Żelaznej Twarzy, czyli czwartego miejsca została Kaja Paschalska. Brązową Twarz otrzymał Grzegorz Wilk, a srebrną - Robert Rozmus. Zwycięzcą 3. edycji "Twoja Twarz Brzmi Znajomo" został Stefano Terrazzino. To jemu decyzją jurorów przypadła Złota Twarz i czek na 100 tysięcy złotych. Pieniądze przekazał fundacji "Pomóż dorosnąć", która pomaga dzieciom dotkniętym bolesnymi doświadczeniami, wynikającymi z ich trudnych historii rodzinnych i życiowych oraz stara się, by ich przyszłość była lepsza.


Nie przegap swoich ulubionych filmów i seriali! Kliknij i sprawdź nasz nowy program telewizyjny!

Chcesz poznać lepiej swoich ulubionych artystów? Poczytaj nasze wywiady, a dowiesz się wielu interesujących rzeczy!

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje