Tomasz Oświeciński odchodzi z „M jak miłość”. Fani zbulwersowani
Oprac.: Tomasz Bielenia
Informacja o tym, że grana przez Tomasza Oświecińskiego postać Andrzejka zniknie z „M jak miłość” i to już w tym miesiącu, zszokowała widzów serialu. Teraz te doniesienia potwierdził sam aktor. Wywołał tym wiele emocji i bardzo mocnych komentarzy pod adresem twórców popularnej produkcji TVP.
Olga Szomańska i Tomasz Oświeciński w serialu "M jak miłość"materiały prasowe
Nie takiej niespodzianki spodziewali się widzowie "M jak miłość" z okazji 21. rocznicy premiery serialu. Pierwszy odcinek telenoweli przedstawiającej losy rodziny Mostowiaków i ich przyjaciół z Grabiny został wyemitowany na początku listopada 2000 roku i od tamtej pory cieszy się niesłabnącą popularnością. Widzowie są bardzo przywiązani do wielu postaci, zwłaszcza do tych, których losy mogą śledzić od wielu lat.
Do filmu trafił z dyskoteki, gdzie był "bramkarzem". Stworzył świetną rolę nietypowego gangstera "Strachu" w filmie Partyka Vegi "Pitbull. Nowe porządki". Oglądamy go także jako Andrzejka w serialu "M jak miłość". W sobotę, 6 grudnia, Tomasz Oświeciński świętuje 45. urodziny.Marek KuwakReporter
Po raz pierwszy Tomasz Oświeciński stanął przed kamerą na planie "Plebanii", by wcielić się w ochroniarza Tracza i wypadł w tej roli tak przekonująco, że na kolejne propozycje nie musiał czekać długo. Zagrał w "Prawie Agaty", "Służbach specjalnych", "Na sygnale", "Na Wspólnej" oraz w filmach "Komisarz Bond i oko sprawiedliwości" i "Hans Kloss. Stawka większa niż śmierć".
Największą popularność przyniosła mu jednak rola w "M jak miłość", w którym wciela się w postać Andrzeja Lisieckiego.
- "M jak miłość" to mój łut szczęścia. Gram w najpopularniejszym serialu w Polsce, który ogląda wielu ludzi. Mój bohater cieszy się sympatią i nie jest ani gangsterem, ani policjantem. Mogę pokazać się z innej strony - mówił w rozmowie z "Tele Tygodniem".AKPA
Córką Tomasza Oświecińskiego jest Majka - młodziutka aktorka znana z roli Julii Nowak z "Na Wspólnej". Dwa lata temu rozstał się z żoną, z którą teraz dzieli się opieką nad córeczką.
Oświeciński twierdzi, że kiedy dowiedział się, iż zostanie ojcem, od razu zaczął marzyć o córce. "Inni faceci chcą mieć syna, a ja pomyślałem, że chciałbym mieć swoją małą księżniczkę" - powiedział podczas wizyty w telewizyjnym programie.AKPA
W tym roku na ekranach pojawi się w nowym filmie Vegi "Kobiety mafii", ale Oświeciński chciałby też spróbować swych sił na deskach teatru.
- Spektakl teatralny byłby dla mnie wyzwaniem, a ja lubię wyzwania. To zupełnie inne aktorstwo! Zresztą jeszcze nie zacząłem grać, a już miałem taki sen: stoję za kulisami, przede mną kurtyna. Słyszę oklaski, wiem, że za chwilę muszę wyjść na scenę i nagle zdaję sobie sprawę, że nie znam tekstu, nawet nie wiem, w czym gram! I budzę się przerażony... - mówił w wywiadzie dla "Super TV".Robert Pałka/Anna Gostkowska / Vega Investmentsmateriały dystrybutora
Sceny erotyczne? "To zawsze jest stresujące. Nawet pierwszy pocałunek w 'M jak miłość' taki był. Nie wiedziałem, czy kiedy przycisnę lub pocałuję mocniej, ktoś nie będzie miał do mnie pretensji. A w scenach, gdzie byłem całkiem rozebrany, wyłączałem się i nie myślałem, jak wyglądam, bo inaczej bym tego nie zagrał. Bo choć się starasz, nie da się nic oszukać i jak się zbliża ciało do ciała, czujesz ciepło i zapach człowieka, to ciężko pozostać obojętnym"- Oświeciński przyznawał w rozmowie z "Super TV".Anna Gostkowska / Ent One Investmentsmateriały dystrybutora
Tomasz Oświeciński urodził się w 1973 w Białymstoku. Jest aktorem niezawodowym. Zajmuje się także choreografią walk. Rozgłos i popularność przyniosła mu rola Marcina "Stracha" Opałki w filmie "Pitbull. Nowe porządki" Patryka Vegi. Oświeciński zagrał tam gangstera.
- Wymyśliłem tę postać jako gościa, którego można polubić, który nie jest myślicielem, ale wzbudza sympatię. Miałem czas, żeby się przygotować do tej roli - wiedziałem o niej pół roku wcześniej. Wszystkie jego słynne odzywki są zasłyszane przeze mnie i prawdziwe - mówił w wywiadzie dla "Super TV".
Ale jego przygoda z planem filmowym zaczęła się wcześniej.Anna Gostkowska / Ent One Investmentsmateriały dystrybutora
Kolejną kinową rolą Oświecińskiego był występ w filmie... Patryka Vegi "Botoks". Zobaczyliśmy go także jako osiłka-porywacza w "Klanie" oraz dowódcę antyterrorystów w "Na dobre i na złe". Pojawił się również w produkcji Player.pl "Para nie do pary" i w programie kulinarnym Telewizji Polsat "Top Chef".Anna Gostkowska / Vega Investmentsmateriały dystrybutora
Po występie w "Pitbullu" Oświeciński wziął udział w programie TVN "Agent - Gwiazdy". Jak przyznaje, od tego momentu poczuł, co to znaczy popularność.
- To spadło na mnie jak grom z jasnego nieba. Przed "Pitbullem" zdarzało się, że ktoś mnie rozpoznał jako Andrzejka z "M jak miłość" i to było miłe, ale po "Agencie" i "Pitbullu" nie mogę spokojnie przejść ulicą. Nagle uświadomiłem sobie, że np. zdjęcia z mojego konta na portalu społecznościowym będą znane wszystkim, nie tylko znajomym. Pomyślałem sobie: "Stary, teraz musisz uważać, co robisz". Jestem w sklepie i pięć razy pomyślę, czy włożyć piwo do koszyka. Robię sobie z ludźmi mnóstwo zdjęć, podpisuję się... Ale to cały czas jest miłe. Zdaję sobie sprawę, że bez tych ludzi mnie nie ma - zdradził w rozmowie z Katarzyną Sobkowicz ("Super TV").TVN
"M jak miłość": Bohater Oświecińskiego zginie w wypadku
Ale oprócz Barbary Mostowiak granej przez Teresę Lipowską, braci Zduńskich (Rafał i Marcin Mroczkowie) czy Kingi (Katarzyna Cichopek) czy Magdy (Anna Mucha) serca miłośników serialu skradli również Andrzejek i Marzena Lisieccy, grani przez Tomasza Oświecińskiego i Olgę Szomańską. Jednak z tymi ostatnimi bohaterami widzom przyjdzie się pożegnać, ponieważ scenarzyści postanowili, że małżeństwo Lisieckich zginie w wypadku. Odcinek z tymi dramatycznymi scenami zostanie wyemitowany 30 listopada.
Te emocje pojawiły się już teraz - pod postem, w którym Tomasz Oświeciński potwierdził oficjalnie medialne doniesienia o swoim pożegnaniu z serialem. "Fani Andrzejka, mojego serialowego wcielenia w 'M jak miłość', które tak polubiliście, zetknęli się od wczoraj z wieloma sensacyjnymi wiadomościami. Smutne wieści na temat losu mojego i Marzenki obiegły prasę i internet. Niestety moja przygoda na planie tego serialu powoli dobiega końca. Nie zdradzę, co z tych doniesień jest prawdą, a co nie, musicie obejrzeć sami" - napisał aktor i dodał: "Tymczasem w imieniu swoim i mojej serialowej partnerki Olgi Szomańskiej chciałem Wam bardzo podziękować, że tak bardzo polubiliście nasze postaci i okazaliście nam tyle sympatii" - napisał Oświeciński.
"M jak miłość" bez Tomasza Oświecińskiego: Fani krytykują produkcję serialu
Ten post wywołała lawinę krytycznych komentarzy. "Ja się nie zgadzam na to, żeby Was zabrakło w serialu. Jesteście najsympatyczniejszą i najbardziej naturalną parą. Niech się reżyser i scenarzyści pukną w głowy i szybko zmienią decyzję, bo Wasi fani (w tym ja) nie przyjmują tego do wiadomości" - pomstowała jedna z internautek. "Życzę produkcji, żeby spadła im oglądalność... I to tak, żeby to odczuli bardzo mocno" - dodała inna. Były też osoby, które odgrażają się, że po zmianach w obsadzie przestaną oglądać serial. "Uśmiercenie pana i pana partnerki filmowej to już cios poniżej pasa i bardzo nie fair! Szkoda, kończę oglądać i wszystko w temacie" - zapewnił jeden z widzów serialu. Podobne zdanie miał inny miłośnik "M jak miłość". "Wielka szkoda, bo najchętniej oglądałem i wybierałem odcinki, w których Andrzejek i Marzenka się pojawiali" - zapewnił.Wielu internautów pisało, że Lisieccy to ulubione postaci z całej plejady bohaterów "M jak miłość": "Nieee,nie odchodź, ja Was lubię najbardziej z całej obsady" - zapewniała jedna z fanek. Producenci na razie nie zareagowali na te pełne oburzenia głosy wiernych widzów serialu.
Zobacz również:
Squid Game: "Nie pozwólcie dzieciom oglądać tego serialu"
Więcej newsów o filmach, gwiazdach i programach telewizyjnych, ekskluzywne wywiady i kulisy najgorętszych premier znajdziecie na naszym Facebooku Interia Film.