Reklama

To mój temperament!

Poza aktorstwem jej pasją jest śpiew i taniec. Wielokrotnie oceniana, teraz jako sędzia ocenia taneczny talent innych. Joanna Liszowska zdradza, jaką jest jurorką i czy w programie ma swoich faworytów.

Niedawno zaskoczyła pani wszystkich bardzo żywiołową sambą. Styl latino to ten, który pani preferuje?

- Nie ukrywam, że latynoskie rytmy zawsze mnie ruszały. To mój temperament, ładunek pozytywnej energii. Gdy je słyszę, zawsze pojawia się słońce (śmiech).

Doskonała aktorka, piosenkarka, świetna tancerka, a jakim jest pani sędzią?

- Jestem aktorką, śpiewam i czasem zdarzy mi się tańczyć, jednak tancerką na pewno nie jestem... A jakim jestem jurorem? Nie mnie to oceniać. To należy do widzów, którzy nierzadko są dużo bardziej krytyczni wobec sędziów, aniżeli uczestników.

Reklama

Więc co sprawiło, że zdecydowała się pani usiąść przy jurorskim stole?

- Uwielbiam ciekawe, trudne wyzwania, a to z pewnością takim jest. Poza tym dotyczy jednej z moich pasji, która zawsze była obecna w moim życiu więc - dlaczego nie (śmiech)?

Jak układa się pani współpraca z pozostałym sędziami?

- Mogłoby się wydawać, że przy tak różnorodnym pod względem osobowości jury zgodna współpraca jest niemożliwa... a jednak. Trudno czuć się źle w tak zacnym i barwnym towarzystwie.

Czy ocenianie talentu innych to proste zadanie?

- Ocenianie kogokolwiek, pod jakimkolwiek względem nigdy nie jest, a przynajmniej moim zdaniem, nawet nie powinno być proste. Wiem, co to znaczy być ocenianym i to nie tylko przez jury w programie, kiedy tańczę lub śpiewam. Każdego wieczoru w teatrze, kiedy gram spektakl, moim jury jest widownia. Jednak decydując się wyjść na scenę, podobnie jak uczestnicy, jestem na to emocjonalnie przygotowana.

Czy wśród wybranych uczestników programu ma pani swoich faworytów? Kto, pani zdaniem, ma szansę na zwycięstwo?

- Mam swoich faworytów i jestem ciekawa ich występów w programach na żywo. Ubolewam, że niektórzy, którzy zdobyli moje serce, nie znaleźli się wśród półfinalistów. Mam nadzieję, że nie zrezygnują i jeśli będzie druga edycja, pojawią się znowu. Wtedy będę o nich skuteczniej walczyć.

Godzi pani obowiązki młodej mamy z pracą. Czy ma pani jakieś nowe, zawodowe projekty?

- Są na horyzoncie pewne plany zarówno telewizyjne, jak i filmowe. Jeśli tylko zamienią się w działanie, bardzo chętnie o nich opowiem. Już niebawem. Zgodnie z moją zasadą, by nie zapeszyć, nie mogę jeszcze nic powiedzieć.

Rozmawiała Joanna Bogiel-Jażdżyk

Najlepsze programy, najatrakcyjniejsze gwiazdy - arkana telewizji w jednym miejscu!

Nie przegap swoich ulubionych programów i seriali! Kliknij i sprawdź program telewizyjny na stronie teletydzien.pl!

Tele Tydzień
Dowiedz się więcej na temat: taniec | Polsat | Got To Dance. Tylko taniec | aktorka | program
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy