Podczas transmisji z domu, w którym jest zamknięty wraz z innymi uczestnikami programu, podkreślił, że "do tego domu wnoszę szacunek i lojalność, a nie kamorrę".
W ten sposób 25-latek z Salerno niedaleko Neapolu stanowczo zareagował na przedstawione mu komentarze włoskiej prasy, która rozpisuje się o mafijnej przeszłości jego ojca, skazanego na wyroki więzienia.
"To właśnie dzięki mojemu ojcu kamorra mnie nie interesuje, ja jestem kimś innym"- powiedział uczestnik programu odnosząc się do burzy, jaką we włoskich mediach wywołał jego udział w "Wielkim Bracie", nadawanym przez telewizję premiera Silvio Berlusconiego.
"Dziennikarze mogą pisać , co im się wydaje, ja się nie boję"- stwierdził Giordano, którego wypowiedź nagłośniła prasa.










