Reklama

Reklama

"Stranger Things": Demony przeszłości w cieniu dojrzewania

Po niecałych dwóch latach "Stranger Things" powraca z trzecim sezonem. Grupa przyjaciół z Hawkins po raz kolejny zmaga się z bestiami, przeżywa swoje pierwsze miłości, rozczarowania i odkrywa, że utrzymanie paczki przyjaciół nie jest tak łatwe, jak kiedyś.

Po niecałych dwóch latach "Stranger Things" powraca z trzecim sezonem. Grupa przyjaciół z Hawkins po raz kolejny zmaga się z bestiami, przeżywa swoje pierwsze miłości, rozczarowania i odkrywa, że utrzymanie paczki przyjaciół nie jest tak łatwe, jak kiedyś.
W trzecim sezonie "Stranger Things" zobaczymy wszystkich naszych ulubionych bohaterów /materiały prasowe

W trzecim sezonie serialu "Stranger Things", który będzie miał premierę 4 lipca, spotykamy jego bohaterów w trakcie letniej przerwy. Wkraczają w burzliwy okres dojrzewania. "To jest ta pora roku, w której nie chodzi o szkołę, chodzi o basen i ogniska, zabawę, więc w sezonie 3. jest sporo zabawy, przyjemności, które nie zwiastują tego, co ma nastąpić" - powiedział na łamach "Variety" producent i reżyser serialu, Shawn Levy.

Sami bohaterowie przyznają, że ten sezon będzie dla każdego z nich przełomowy. "Nie sądzę, że El wie, jak właściwie używać swoich mocy. Tego się uczy w tym sezonie. Oczywiście doprowadziło ją to do innego stylu życia, doświadcza zespołu stresu pourazowego. Ale próbuje znów stać się normalna. Podobnie jak każdy nastolatek, El stara się wyłamać schematom, uczy się tego, żeby być sobą, a nie osobą, którą ludzie mówią, żeby była. Bardzo się z tym utożsamiam" - przyznała na łamach "New York Times" Millie Bobby Brown, serialowa "Jedenastka".

Reklama

"Ten sezon znacząco różni się od poprzednich. Jest niezwykle smakowity. W tym sezonie Mike i Lucas przyjaźnią się. Uważamy, że wiemy dużo o życiu i uważamy, że wszyscy jesteśmy dorośli, ale tak naprawdę nie jesteśmy. Próbuję nauczyć Mike'a, jak żyć. Jestem jak mistrz, a on jest konikiem polnym" - przyznaje Caleb McLaughlin, serialowy Lucas Sinclair.

Finn Wolfhard, który wciela się w postać Mike'a Wheelera, zdradza, że jego bohater "czuje się nietykalny, czuje się nieśmiertelny, jak każdy nastolatek, który właśnie skończył 13 lat".

Noah Schnapp, czyli serialowy Will Byers, wciąż targany jest doświadczeniami z poprzednich sezonów, z którymi próbuje się zmierzyć. "W 1. sezonie Will jest bardziej nieśmiały i powściągliwy, a następnie w sezonie 2., Will stał się odważniejszy. Przez cały sezon 3. będziemy świadkami tego, jak potwór wciąż w nim przebywa i jak sobie z tym radzi" - zdradza aktor.

"Wydaje się, że stawka dla historii Dustina rośnie coraz bardziej. Zawsze ma swoje małe historyjki, ale w tym roku ma do dyspozycji całe centrum handlowe" - ujawnia Gaten Matarazzo serialowy Dustin Henderson.

Dorastają nie tylko serialowi bohaterowie, ale również młodzi aktorzy, których kariera rozwijała się na oczach milionów widzów. Dziś już nie są telewizyjnymi podlotkami. "Zdecydowanie dorosłam, ale jestem tą samą Sadie, którą byłabym, nawet gdybym nie grała w +Stranger Things+. Zawsze byłam wyluzowana, płynęłam z prądem. Oczywiście domyślam się, że chodzi o historie, w których dzieci aktorzy popadają w szaleństwo, ale nie sądzę, aby dotyczyło to nas" - przyznaje Sadie Sink, serialowa Max Mayfield.

"Ludzie myślą, że nie mieliśmy dzieciństwa. Jeśli masz córkę, wszystko, przez co przeszła lub przez co przejdzie, jest dokładnie tym, czego ja również doświadczyłam. Nadal płaczesz. Nadal zachowujesz się emocjonalnie" - przyznaje Millie Bobby Brown.

PAP
Dowiedz się więcej na temat: Stranger Things

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy