Reklama

Skromna Popielewicz

Kariera Agnieszki Popielewicz potoczyła się dość szybko - zaangażowano ją do prowadzenia emitowanych przez Polsat programów "Gwiezdny cyrk" i "Się kręci". Zwróciła na siebie uwagę i tak została "człowiekiem Niny Terentiew". Jak wspomina początki współpracy z telewizją?

Jak się okazuje, wszystko rozpoczęło się od udanego wywiadu z Kasią Cichopek dla programu "Się kręci".

Reklama

"Zaproponowano mi stałą współpracę. Później przyszły niespodziewanie propozycje ze strony pani Niny Terentiew. Nagle okazało się, że zaczęłam prowadzić duże imprezy. Przyszedł sylwester, gala 15-lecia telewizji Polsat, festiwal Top Trendy i inne koncerty. De facto byłam rzucona na głęboką wodę. Wszystkiego uczyłam się na planie" - mówi w wywiadzie dla MWMedia.

Agnieszka o swojej pracy wypowiada się ciepło, ale także z pewną dozą dystansu. Generalnie jest jednak z siebie dość zadowolona.

"Nie miałam sytuacji, żebym zeszła z wizji, przewróciła się, albo powiedziała coś, co się za mną ciągnie do tej pory".

Jak każdy człowiek związany z telewizją narzeka przede wszystkim na brak wolnego czasu. Sama twierdzi, że jest "człowiekiem na telefon" - oznacza to pełną dyspozycyjność. Mimo wszystko nie narzeka na swoją pracę.

"Są ograniczenia, ale w ogólnym rozrachunku jest więcej plusów. Jako nastolatka chciałam pracować w telewizji, ale wszyscy którym o tym mówiłam, nie spodziewali się, że dojdę do tego" - podsumowuje prezenterka.

Innym minusem takiej pracy są... plotki. Popielewicz oskarżano kiedyś o to, że pracę w telewizji załatwił jej były chłopak, Marcin Mroczek (znany z serialu "M jak miłość"). Pojawiały się również doniesienia na temat jej domniemanej ciąży. Wiele rzeczy prezenterka zrzuca na karb ludzkiej zazdrości.

"Mówiąc pół żartem, kobiety to gatunek zazdrosny i rywalizujący. A tak na serio, mamy problem z zazdrością. W Polsce panuje stereotyp, że jeśli ktoś pracuje w telewizji, jest kimś wyjątkowym. Ja do tego podchodzę inaczej, traktuję to normalnie".

Mimo medialnego szumu wokół, Agnieszce Popielewicz udało się zachować skromność i normalność. Wciąż najważniejsze są dla niej dom i rodzina.

Agnieszka Popielewicz, wspierana przez Ninę Terentiew, wyrasta na gwiazdą Polsatu. Czyżby pozycja Kasi Cichopek (m.in. gospodyni "jak Oni śpiewają") jako prezenterki była zagrożona?

MWMedia

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Gwiezdny cyrk | Polsat | Się kręci!

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje