Reklama

Reklama

Sarah Harding nie żyje. Miała zaledwie 39 lat

Sarah Harding zmarła w wieku niespełna 40 lat. Była członkinią popularnego brytyjskiego zespołu Girls Aloud. W sierpniu 2020 roku ogłosiła, że walczy z rakiem piersi. Smutną wiadomość przekazała jej mama, nazywając córkę "jasno świecącą gwiazdą".

Sarah Harding nie żyje

"Ze złamanym sercem dziś przekazuję wieści, że moja piękna córka Sarah odeszła. Wielu z was wiedziało o walce Sarah z rakiem i o tym, że ze wszystkich sił walczyła od diagnozy do swojego ostatniego dnia" - możemy przeczytać we wpisie na Instagramie piosenkarki, podpisanym przez jej matkę, Marie. 

"Odeszła spokojnie dziś rano. Chciałam bardzo podziękować wszystkim za wsparcie, które jej dawaliście przez ostatni rok. Dało jej to wielką siłę, że była kochana. Wiem, że chciałaby zostać zapamiętana nie z walki z tą okropną chorobą - była jasno świecącą gwiazdą i mam nadzieję, że tak właśnie będzie pamiętana" - dodała.

Reklama

Sarah Harding o chorobie

Pod koniec 2020 roku Sarah Harding przekazała, że lekarze nie dają jej dużych szans na pokonanie choroby. "Staram się żyć każdą sekundą życia, bez względu ile będzie ono trwało. Codziennie piję kieliszek lub dwa wina. To pomaga mi się zrelaksować. Pewnie wiele osób twierdzi, że to zły pomysł, ale próbuje się dobrze bawić. Nie wiem, ile miesięcy mi zostało. Może stanie się cud, ale tak to teraz wygląda" - przyznała w rozmowie z "The Times".

Już po diagnozie ukazała się jej biografia "Hear Me Out" - od tytułu piosenki z drugiej płyty Girls Aloud "What Will the Neighoburs Say?" z 2004 roku. 

Czytaj także: Nie żyje Paweł Bareński. Miał 68 lat

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Sarah Harding | Girls Aloud

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama