Reklama

Rosati daje ludziom szansę

Weronika Rosati postanowiła pokazać, jaka jest naprawdę i weźmie udział w nowym show - "Ranking gwiazd". Podobno nie boi się trudnych pytań.

"Nie załamię się z powodu programu" - mówi młoda aktorka - "Przez ostatnie lata starałam się zejść z linii strzału, rzadko udzielałam wywiadów, odmawiałam udziału w programach telewizyjnych. To było na nic".

Reklama

Rosati zwierza się "Vivie!", że wtedy zrozumiała, że "ludzie powinni zobaczyć moją prawdziwą twarz, bo wyobrażają sobie niestworzone rzeczy".

"Niech, do licha, zobaczą, jak wyglądam, jak się zachowuję, jak mówię. Czy mnie polubię?" - pyta Rosati - "Nie wiem, dam sobie i im szansę".

Młoda gwiazdka dementuj też plotki o tym, że w programie startuje z powodu szumu, jaki narobił jej domniemany romans z Andrzejem Żuławskim.

"Podpisałam umowę na parę dni przed ukazaniem się tych wszystkich "sensacyjnych" publikacji".

Rosati ma jednak nadzieję, że uczestniczki programu (m.in. Justyna Steczkowska, Edyta Górniak czy Ewa Szabatin, Ola Kwaśniewska) "nie będą się wzajemnie oczerniać".

"A w "Rankingu gwiazd" znalazłam się w znakomitym towarzystwie" - stwierdza - "Fajne, mądre kobiety, artystki, każda miała przejścia z prasą, bo jest osobowością. ".

I przyznaje, ze liczy jedynie na to, że załapie kontakt z ludźmi.

"Czuję, że jestem dla "jak za szybą", bo widzą mnie tylko na zdjęciu z komentarzem, na który nie mam wpływu".

Viva

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Weronika Rosati | Nie | rosati

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje