Reklama

Robert Kudelski: "Na Wspólnej" pokazuje rzeczy zamiatane pod dywan

Serial "Na Wspólnej" zaczął pokazywać realne życie - uważa Robert Kudelski. Aktor jest zadowolony, że scenarzyści podejmują tematy, takie jak miłość homoseksualna, utrata dziecka czy ciąża pozamałżeńska. Zdaniem aktora widzowie są zmęczeni fikcją w stylu oper mydlanych i chcą oglądać wątki, które bezpośrednio ich dotyczą.

Bardzo się cieszę, że serial "Na Wspólnej" zaczął się odróżniać od wszystkich innych - przekonuje Robert Kudelski

"Na Wspólnej" zadebiutowało na antenie telewizji TVN w styczniu 2003 roku. Serial opowiada historię kilkorga przyjaciół, którzy decydują się założyć spółdzielnię zarządzającą apartamentowcem w Warszawie. Robert Kudelski od początku wciela się w serialu w postać Michała Brzozowskiego, byłego męża Kingi oraz ojca Ignacego. Aktor zapewnia, że mimo upływu trzynastu lat rola ta jeszcze mu się nie znudziła. - Jeżeli się lubi ten zawód, to zawsze to sprawia przyjemność. Tym bardziej że zmieniali się scenarzyści i te postaci też przez te 13 lat trochę się zmieniły, dlatego zawsze jest coś ciekawego do zagrania - mówi Robert Kudelski agencji informacyjnej Newseria Lifestyle.

Reklama

Aktor chwali pracę na planie "Na Wspólnej". Twierdzi, że w ciągu trzynastu lat cała ekipa pracująca przy serialu, nie tylko aktorzy, doskonale się zgrała i polubiła. Jego zdaniem w tym czasie narodziły się więzi przyjacielskie, a często także niemalże rodzinne. Dzięki temu na planie zdjęciowym panuje dobra atmosfera. - 13 lat mojego życia to jest życie w dużej mierze z tymi ludźmi. Zamknięty jestem z nimi gdzieś w hali i spędzamy ze sobą całe dnie, jemy razem posiłki, rozmawiamy, pijemy kawę, spędzamy ze sobą czas - opowiada Kudelski.

W ostatnim czasie zmianie uległ charakter serialu. Scenarzyści zaczęli podejmować trudne tematy, często uchodzące za społeczne tabu. Joanna Berg, grana przez Annę Cieślak, straciła nowo narodzonego synka, Ola Zimińska, w którą wciela się Marta Wierzbicka, zakochała się w kobiecie i uciekła z domu. Obie aktorki mają nadzieję, że wątki te zwrócą uwagę społeczeństwa na trudną sytuację kobiet, które utraciły dzieci oraz osób homoseksualnych. Robert Kudelski jest zadowolony, że serial zaczął pokazywać realne życie.

- Pokazujemy rzeczy, które się zamiatało do tej pory pod dywan, a bardzo wiele jest takich przypadków, jak się obejrzymy, i ludzie mają takie problemy, albo po prostu żyją i są szczęśliwi w taki sposób, w jaki żyją. Ja się bardzo cieszę, że ten serial zaczął się odróżniać od wszystkich innych - przekonuje Kudelski.

Także w życiu bohatera kreowanego przez Kudelskiego zaszły poważne zmiany. Michał Brzozowski postanawia ratować swoje małżeństwo, gdy okazuje się, że jego kochanka, Julia, jest w ciąży. Mężczyzna stanął przed dylematem: czy zostać z matką swego dziecka, czy wrócić do żony, którą wciąż kocha. Zdaniem aktora tego typu decyzje musi podejmować wielu ludzi, także w realnym życiu. - Myślę, że ta historia nie jest oderwana od rzeczywistości. Takich historii jest bardzo dużo, ale się po prostu o tym nie mówi, bo wstyd się przyznać - podsumowuje Kudelski.

Serial "Na Wspólnej" można oglądać od poniedziałku do czwartku o godz. 20:15 na antenie stacji TVN.

Newseria Lifestyle

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Robert Kudelski

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje