Reklama

Powrót Kamila Durczoka

Kamil Durczok wraca do świata mediów. Były szef "Faktów" TVN pracuje nad uruchomieniem serwisu internetowego - informuje portal Wirtualnemedia.pl.

Kamil Durczok


O tym, że "coś się dzieje", wiemy dzięki obserwacji konta dziennikarza na Twitterze. W czwartek Durczok zamieścił fotografię przyszłego studia, którą opatrzył podpisem: "I pomysleć że 4 miesiące udało się nam to utrzymać w tajemnicy" [pisownia oryginalna - przyp. red.].

Reklama

Na portalu Wirtualnemedia.pl w piątek pojawiło się ogłoszenie, w którym Durczok i założona przez niego spółka Coal Minders szukają dziennikarzy "do współpracy przy planowanym projekcie medialnym na południu Polski". O "stanowisko pracy w niepowtarzalnym miejscu w Katowicach" ubiegać mogą się "pasjonaci mediów", którzy "doskonale poruszają się w sieci" oraz "nie boją się wyzwań i poświęceń". Od kandydatów wymagana jest też obecność na minimum trzech portalach społecznościowych.

Przypomnijmy, że TVN zerwała współpracę z Kamilem Durczokiem 10 marca. Nastąpiło to tuż po zidentyfikowaniu przez specjalnie powołaną przez stacje komisję przypadków niepożądanych zachowań, włącznie z mobbingiem i molestowaniem seksualnym.

"Komisja ustaliła, że trzy osoby zostały narażone na niepożądane zachowania. Jako zadośćuczynienie TVN S.A. zaoferuje tym osobom kwoty do wysokości 6-krotności ich miesięcznego wynagrodzenia" - napisano w komunikacie.

Komisja została powołana 13 lutego po artykule tygodnika "Wprost", który napisał o molestowaniu seksualnym w jednej ze stacji telewizyjnych. Opublikowano relację anonimowej, "znanej dziennikarki", która była molestowana przez byłego przełożonego, "bardzo popularną twarz telewizyjną, szefa zespołu w jednej ze stacji". W artykule mowa była również o mobbingu i dyskryminacji. Nie podano jednak żadnych nazwisk, nie wyjaśniono też, o jaką stację chodzi. W mediach pojawiały się spekulacje, że chodzi o szefa "Faktów" TVN Kamila Durczoka. On sam temu zaprzeczył.

W maju Sąd Okręgowy w Warszawie nakazał byłym dziennikarzom i wydawcy tygodnika Wprost" przeproszenie Kamila Durczoka i zapłacenie mu 500 tys. złotych.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Kamil Durczok

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje