Reklama

Opole 2017: Artyści rezygnują. Co będzie z festiwalem?

Po rezygnacji kilkunastu artystów z udziału w Festiwalu w Opolu, cała impreza stanęła pod znakiem zapytania. Telewizja Polska na razie nie poinformowała oficjalnie, jak chce zapełnić dziury w programie wydarzenia. Głos zabrał natomiast prezydent miasta, Arkadiusz Wiśniewski.

Prezydent Opola, Arkadiusz Wiśniewski (z lewej), wystosował propozycję do współorganizatora festiwalu, Telewizji Polskiej

Przypomnijmy, że cała afera wokół tegorocznego Festiwalu w Opolu rozpoczęła się po tym, jak "Gazeta Wyborcza" poinformowała, że Jacek Kurski nie zgodził się na gościnny występ Kayah na koncercie Maryli Rodowicz z okazji 50-lecia działalności artystycznej.

Reklama

Maryla Rodowicz i Jacek Kurski spotkali się 16 maja, aby oświadczyć publicznie, że TVP nie ingerowała w dobór gości jubileuszu gwiazdy.

Dzień później Kayah poinformowała na Facebooku, że nie pojawi się w Opolu. "Na znak jedności z tymi, którzy na cenzurowanym byli i nadal pozostali, bo wobec nich nie wywołała się taka burza" - pisała. Z występu na festiwalu tego samego dnia zrezygnowała również Katarzyna Nosowska. "Nie wystąpię w Opolu, bo wykluczenie, w jakiejkolwiek odsłonie, uznaję za zawstydzające" - można było przeczytać w oświadczeniu.

Rodowicz, mimo rezygnacji wokalistek, wciąż chciała wystąpić w Opolu, o czym pisała na Facebooku 18 maja. Nieco później ze swojego gościnnego udziału zrezygnował zespół Audiofeels. Ostatecznie jednak piosenkarka zdecydowała się odwołać występ w Opolu ze względu na "atmosferę politycznego skandalu oraz dramat rodzinny (Rodowicz zmarła matka - przyp. red.)".

Rezygnacja Rodowicz, a także decyzja o odwołaniu przez TVP występu Dr Misio na koncercie Premier (teledysk do ich utworu "Pokój", w którym muzycy przebrani są za księży, miał okazać się "nieemisyjny") sprawiła, że kilkunastu artystów postanowiło zrezygnować z udziału z Festiwalu w Opolu.

Decyzję o wyrzuceniu z festiwalu Arkadiusz Jakubik, lider Dr Misio skomentował na Facebooku:

"Kamień spadł mi z serca. W świetle ostatnich wydarzeń, kiedy to polityka zaczęła wygrywać z muzyką, nasz występ w Opolu i tak byłby niemożliwy. Sami byśmy się wycofali z tego koncertu. Warto czasem spojrzeć w lustro bez obrzydzenia. Tyle tylko, że Dr Misio stał się ofiarą nie braku sympatii Jego Ekscelencji, tylko zwyczajnej cenzury" - napisał aktor.

Do tej pory decyzję o odwołaniu występów ogłosili: Kayah, Katarzyna Nosowska, Audiofeels, Maryla Rodowicz, Michał Szpak, Andrzej Piaseczny, Grzegorz Hyży, Lanberry, Kasia Cerekwicka, Kasia Popowska, Kasia Kowalska, Szymon Wydra & Carpe Diem, Urszula, Arek Kłusowski, Mesajah, Kombii, Papa D., Pectus oraz Blue Cafe.

 Z prowadzenia koncertu Premier zrezygnował również Artur Orzech. "Jeśli Arek Jakubik i Dr Misio odpadają z Premier w Opolu, które mam prowadzić - to ja też" - napisał dziennikarz. Koncertu "Od Opola do Opola" nie poprowadzi również Tatiana Okupnik.

Rezygnację z reżyserii trzech koncertów na Festiwalu w Opolu jutro złoży natomiast - Konrad Smuga.

Chaos wokół opolskiego festiwalu skomentował na Facebooku prezydent miasta, które gości imprezę, Arkadiusz Wiśniewski.

"W związku z tym, że Miasto jest właścicielem marki "Krajowy Festiwal Piosenki Polskiej - Opole" informuję, że Opole jest gotowe przejąć rolę organizatora tego przedsięwzięcia" - pisał Wiśniewski i dodawał - Oczywistym jest, że wydarzenia ostatnich dni uniemożliwiają realizację zawartej między Miastem a TVP umowy, w związku z tym zmienić powinien się także termin festiwalu".

Nieoficjalnie mówi się, że Opole chciałoby zorganizować festiwal w późniejszym terminie. Pełną wypowiedź Arkadiusza Wiśniewskiego publikujemy poniżej:

Festiwal w Opolu zaplanowany został na 9 - 11 czerwca.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Festiwal w Opolu

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje