Reklama

On wie, jak to ruszyć!

Irek Bieleninik znany jest z prowadzenia imprez ze sportami ekstremalnymi w roli głównej. Tej jesieni w TVN Turbo rusza trzeci sezon prowadzonego jego programu "Jak to ruszyć".

PAP Life: Co nowego będzie w kolejnej serii "Jak to ruszyć"?

Reklama

Irek Bieleninik: - A czego w tym programie nie będzie? Mamy tak szerokie spektrum możliwości, że sam się boję gdzie pojedziemy, i co to będzie tak naprawdę. Mieliśmy pokazywać wielkie maszyny. A okazało się, że można w sposób atrakcyjny pokazać kamieniołom czy spalarnię śmieci, i to naprawę fajnie się ogląda. Chociaż śmieci, nie są może zbyt atrakcyjnym tematem - opowiada dziennikarz.

"Kręci mnie platforma wiertnicza. Konia z rzędem dam temu, kto był na platformie wiertniczej. Wiemy, że będziemy płynęli do tej platformy sześć godzin, albo będziemy lecieli tam śmigłowcem. Kręci już sama myśl, o tym, jak to jest zorganizowane. Jestem szczęściarzem, że mogę to zrobić. Są na Discovery takie programy, ale jak pomyślę, że jest w Polsce tyle rzeczy, które trzeba pokazać, to jestem naprawdę za tym, żebyśmy to robili. Każdy myślący facet będzie oglądał ten program z zainteresowaniem" - dodaje Bieleninik.

TVN Turbo, to kanał przede wszystkim o samochodach. Kręci pana motoryzacja?

- Motoryzacja, to dla mnie przede wszystkim możliwość przemieszczania się. Nie kręcą mnie jakieś dziwne historie. Chociaż możliwość przejechania się Ferrari czy Mercedesem, to jest coś. Bo prowadzić samochód, który ma 670 koni, to jest dla mnie wydarzenie. Motoryzacja to możliwość przemieszczania się od punktu A do punktu B. Bardzo dużo jeżdżę. Więc motoryzacja jest dla mnie ważna, bo właściwie można powiedzieć, że samochód to mój drugi dom - tłumaczy.

Czy zgodził się pan poprowadzić ten program, po to, żeby przeżyć coś ekstremalnego?

- Zawsze robiłem takie rzeczy. Zadzwonił do mnie Paweł Jordan, powiedział, że jest program dla mnie i wziąłem go. Co prawda jest tam bardzo dużo poważnych elementów. Chciałbym też robić coś, co jest wesołe. Ale mam nadzieję, że to kwestia czasu.

Czyli ekstremalne sporty pana kręcą...

- Oczywiście. Zrobiłbym, wszystko, jakbym mógł. Może nawet zaraz skoczę ze spadochronem. Program, 'Ale Urwał!', Który zaczyna się teraz w TVN Turbo, byłby akurat dla mnie. Mógłbym robić różne ekstremalne rzeczy. Ale trudno. Robię, co robię i sprawia mi to frajdę, a co będzie dalej, to mogę tylko optymistycznie myśleć.

Z Irkiem Bieleninikiem rozmawiała Dominika Gwit.

INTERIA.PL/PAP

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: wiedźmy | Wiem | TVN SA | rzeczy | motoryzacja | TVN Turbo | W roli głównej

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje