Reklama

Okupnik: "X Factor" to była świetna przygoda

Tatiana Okupnik po zakończeniu drugiej edycji programu "X Factor" nie pozostawiła jej zwycięzcy, Dawida Podsiadło, bez opieki. Już 15 lipca, podczas charytatywnego meczu Fundacji Marcina Gortata, będziemy mogli usłyszeć oboje artystów w duecie w piosence "Tu i teraz".

Proszę opowiedzieć o piosence "Tu i teraz". Jakie niesie przesłanie?

Reklama

Tatiana Okupnik: - 'Tu i teraz; opisuje miłości niemożliwe, związki nierealne, ludzi niedobranych. Mówi o tym, że nie można mieć w życiu wszystkiego, o czym się marzy, ale to nie jest wcale takie złe. Dwie osoby, których drogi przecięły się w taki sposób, będą przez całe życie czuć bliskość, połączenie, którego nikt inny oprócz nich nie będzie w stanie zrozumieć. Muzykę napisał Troy Miller, producent utworu. My z Dawidem pracowaliśmy nad liniami melodycznymi i napisaliśmy tekst piosenki.

Dlaczego akurat tę piosenkę zdecydowała się pani nagrać z Dawidem?

- Podczas pracy z Dawidem w programie 'X Factor' zaczęliśmy rozmawiać o nagraniu duetu. Szukałam producentów, kompozytorów z Wielkiej Brytanii, którzy byliby zainteresowani naszym projektem. Troy Miller przyleciał do Polski specjalnie, żeby zobaczyć Dawida na żywo w programie. W trójkę poczuliśmy, że to jest dobry pomysł i warto go zrealizować, ponieważ wszyscy byliśmy nim bardzo podekscytowani.

- Akcja Marcina Gortata była bodźcem, żeby nagrać utwór teraz i móc zaśpiewać piosenkę 15 lipca na Torwarze. Weszliśmy do studia w Londynie i przez dwa i pół dnia napisaliśmy i nagraliśmy utwór. Byliśmy bardzo zadowoleni z efektu końcowego i podjęliśmy decyzję, że właśnie ten utwór chcemy zaprezentować słuchaczom.

Planuje pani dłuższą współpracę z Dawidem?

- Na razie jeden duet wystarczy. Gdybyśmy nagrali wspólnie drugi utwór, to chyba publiczność zaczęłaby się zastanawiać czy nie potrafimy śpiewać oddzielnie... A potrafimy. Dawid zajmie się pracą nad swoją płytą, a ja nad swoją. To nie wyklucza, że w przyszłości spotkamy się przy jakimś wspólnym projekcie.

Będzie pani pomagać Dawidowi na początku kariery?

- To powinno być pytanie retoryczne... Fakt, że nagrywam z Dawidem świadczy o tym, że nie tylko uwielbiam jego głos, ale chcę, żeby jak najszybciej zaistniał w świadomości słuchaczy, jako wokalista, który sam tworzy, śpiewa oryginalne utwory. Na razie publiczność kojarzy Dawida z 'X Factorem', coverami.

-Teraz zwycięzca programu musi powalczyć o miejsce na rynku, tworząc swoją muzykę. Słyszałam jego kompozycje i uważam, że są piękne. Jeśli tylko będę mogła mu pomóc - zrobię to. Dużo zależy od samego Dawida, ale też od firmy fonograficznej, menedżera, którzy muszą mu pomoc. Ja mocno trzymam kciuki za jego pierwszą płytę.

Proszę opowiedzieć o charytatywnym meczu koszykówki, który odbędzie się 15. lipca. Weźmie pani w nim udział?

- 15 lipca na Torwarze pierwszy raz zaśpiewamy z Dawidem utwór 'Tu i teraz' na żywo, ale oczywiście także zagramy w meczu. Ja jestem rozgrywającą w drużynie Marcina Gortata. Zagramy z Dawidem i innymi artystami przeciwko drużynie wojskowych. To będzie finał akcji zorganizowanej przez Fundację Marcina Gortata, podczas której zbierano pieniądze na potrzebujące dzieci wojskowych. Mam nadzieję, że nie zostanę stratowana... Miałam okazję stanąć obok Marcina i jest obawa, że mnie nie zauważy na boisku. Jego wzrok jest jakieś 50 cm powyżej mnie.

Minęło już trochę czasu od zakończenia "X Factora". Emocje opadły. Jak ocenia pani teraz swój udział w tym programie oraz całe show?

- Dla mnie to była świetna przygoda. Dobrze czułam się w programie muzycznym, a praca z Kubą i Czesławem to duża przyjemność. Bardzo podobały mi się przygotowania do odcinków na żywo, praca z uczestnikami i próby. Cieszę się, że miałam szansę dać się poznać z innej strony.

Myśli pani, że Dawid ma szansę na wielką karierę?

- Nie wiem czy określenie wielka kariera w ogóle Dawida interesuje. Mnie z nim się bardziej kojarzy słowo spełnienie. I tego mu właśnie życzę. On jest typem artysty, który powinien robić swoje, tworzyć muzykę i być sobą. Za to go w końcu, oprócz pięknej barwy głosu, pokochała publiczność 'X Factora;. On nie udaje, nie napina się i jest wierny sobie, dlatego dobrze mi się z nim pracuje.

Jakie ma pani plany zawodowe?

- W sierpniu wejdę do studia i zacznę pracę nad nowym albumem. Nie mogę się już doczekać. Na razie koncertuję i spełniam swoje marzenia m.in. o dubbingu. Użyczyłam swojego głosu królowej Amazonek w filmie animowanym pt: 'Roman Barbarzyńca', który ukaże się w kinach w lipcu. W bajce będzie można usłyszeć też głos Czesława Mozila.


Będzie pani teraz więcej za granicą czy w Polsce?

- Mieszkam w Wielkiej Brytanii i tam będę nagrywała nową płytę. Więcej czasu spędzam tam. Do Polski przyjeżdżam odwiedzić bliskich i na koncerty. Przywożę ze sobą sześciu muzyków z Wielkiej Brytanii, którym bardzo się nasz kraj podoba. Oszaleli na punkcie polskiej kuchni. Schabowy, wątróbka, kapusta, pierogi, barszcz czerwony - to nasze koncertowe menu.

Z Tatianą Okupnik rozmawiała Dominika Gwit (PAP Life).

Najlepsze programy, najatrakcyjniejsze gwiazdy - arkana telewizji w jednym miejscu!

Nie przegap swoich ulubionych programów i seriali! Kliknij i sprawdź!

INTERIA.PL/PAP

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Tatiana Okupnik | Nie | przygoda

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje