Reklama

Reklama

Oglądała ich cała Polska

Przez 30 lat przyciągali przed telewizory całe rodziny. Hanna i Antoni Gucwińscy ujawniali widzom najciekawsze sekrety zwierzęcego świata. Nam zdradzają kulisy realizacji kultowego programu.

Z prowadzącymi "Z kamerą wśród zwierząt" spotkaliśmy się w okolicach wrocławskiego zoo. W Miejskim Ogrodzie Zoologicznym, jednym z najstarszych w Europie, przepracowali pół wieku, znają tu każdy kąt. Tutaj przez trzydzieści lat (1971--2001) realizowano ich słynny program. W niewielkim pomieszczeniu, przy temperaturze dochodzącej do 35 stopni, trzy duże kamery rejestrowały zachowanie zwierząt.

- Każdy odcinek był dla nas świętem, wielkim przeżyciem - przyznają Hanna i Antoni Gucwińscy.- Mimo że występowaliśmy na żywo, nigdy nie robiliśmy prób, bo zachowań zwierząt nie da się przewidzieć.

Reklama

Umiejętność improwizacji i szybkiego reagowania miała istotne znaczenie. - Mieliśmy świetnych operatorów. Wiedzieli, jak uchwycić naszych niewytresowanych "aktorów" - wspominają Gucwińscy.

Dziś, przy sporej liczbie specjalistycznych kanałów, może wydawać się to nieprawdopodobne, lecz w tamtych czasach pokazanie na ekranie goryli, oswojonego strusia czy porodu hipopotama było wydarzeniem.

- Jedną z największych pochwał usłyszeliśmy od kobiety mieszkającej na ostatnim piętrze w wieżowcu. - Brzmiała tak: "bardzo podoba mi się Państwa program, bo w trakcie jego emisji mam wreszcie wodę w kranie". To dowód, że kiedy byliśmy na wizji, całe rodziny siedziały przed telewizorami - uśmiecha się pani Hanna, a jej małżonek dodaje: - Na ogół wszystko szło dobrze, ale gdy zdarzała się wpadka, to spektakularna.

Kiedyś dostaliśmy ładnie wydaną książkę zawierającą materiały ze Zjazdu Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej. Kamera poszła, a nasz orangutan wyjmuje ją z regału i zaczyna drzeć kartki. Myślałem, że padnę na zawał.

Niedawno państwo Gucwińscy obchodzili pięćdziesięciolecie małżeństwa. - Jesteśmy na emeryturze, ale staramy się żyć aktywnie. Ostatnio porządkujemy kartony ze zdjęciami i zapiskami z licznych podróży, może wydamy je w formie książki? - zastanawia się Hanna Gucwińska.

KRAS

Najlepsze programy, najatrakcyjniejsze gwiazdy - arkana telewizji w jednym miejscu!

Nie przegap swoich ulubionych filmów i seriali! Kliknij i sprawdź nasz nowy program telewizyjny!

Tele Tydzień

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy