Reklama

Reklama

"Nasz nowy dom": Ostatnie dwa odcinki

W środę i czwartek poznamy losy ostatnich w tym sezonie bohaterów programu "Nasz nowy dom", których życie odmieni się wraz z wizytą Katarzyny Dowbor i jej ekip.

Katarzyna Dowbor i rodzina z Żarnowca

W Żarnowcu swój dworek miała Maria Konopnicka. Teraz znajduje się w nim muzeum pisarki i poetki. Nieopodal w znacznie mniejszym domku mieszka pani Barbara z dziećmi: siedemnastoletnim Michałem, dziesięcioletnią Kasią i dorosłą już Gabrielą.

Gabrysia cierpi na schizofrenię i wymaga całodziennej opieki. Ze względu na stan zdrowia córki, pani Basia nie może podjąć stałej pracy. Utrzymuje się z zasiłków i z alimentów, które uzyskała po rozwodzie. Mąż pani Barbary nadużywał alkoholu i był agresywny w stosunku do żony i dzieci. Po uwolnieniu się z toksycznego związku pani Basia odżyła, uśmiecha się, jest pełna energii i nadziei, a dzieci wreszcie czują się bezpiecznie.

Reklama

Niestety warunki, w jakich mieszka rodzina, są dramatyczne. Cała czwórka zajmuje tylko jedno pomieszczenie, które pełni funkcję sypialni, salonu, kuchni i kotłowni. W budynku jest też wydzielona jedynie zasłonką prowizoryczna łazienka bez prysznica oraz ulubione miejsce pani Basi - weranda. Koło domu znajduje się zrujnowany garaż.

Czy uda nam się przebudować ten mały dom, tak aby przestrzeń dla siebie znalazł w nim każdy członek rodziny? "Tej rodzinie naprawdę trzeba pomóc. Ja nie wiem, musimy ten dom rozciągnąć, poszerzyć..." - powiedział nasz szef ekipy budowlanej Wiesiek Nowobilski. A architekt Maciek Pertkiewicz przyznał: "Czteroosobowa rodzina i dom, który na oko ma około 25 m2 całości to chyba będzie najtrudniejszy projekt, jaki do tej pory robiłem".

W czwartek odwiedzimy Zaborowo. W murowanym domu pośrodku mazowieckich pól mieszka pani Ewa z piętnastoletnią córką Magdą i czternastoletnim synem Radkiem. Magda uczy się w szkole rolniczej i w przyszłości chciałaby odbudować rodzinne gospodarstwo i utrzymywać się z plonów ziemi. Radek cierpi na padaczkę i ma problemy z mową oraz zapamiętywaniem, ale świetnie radzi sobie w nauce i marzy o tym, aby zająć się hodowlą zwierząt. Już teraz ma dwa psy, pięć królików i siedem kotów.

Pani Ewa samotnie wychowuje dzieci, po tym jak cztery lata temu rozstała się z mężem, który nadużywał alkoholu i bywał agresywny w stosunku do niej i do dzieci. Po rozwodzie rodzina odzyskała spokój i radość życia, ale jej sytuacja materialna jest trudna. W sezonie pani Ewa najmuje się do prac polowych, ale przez większą część roku rodzina utrzymuje się ze świadczeń i alimentów.

Mimo to pani Ewa się nie poddaje, wzięła niewielką pożyczkę i wymieniała w domu okna i dach. Z zewnątrz budynek jest zadbany, ale w środku nadaje się do całkowitego remontu. A na to pani Ewie brakuje już środków. W domu jest tylko zimna woda, nie ma łazienki, toaleta jest na zewnątrz, trzeba zrobić kanalizację i wykopać szambo.

Chociaż budynek jest spory i każdy z domowników ma swój pokój, to trudno w nim o prywatność - wszystkie pomieszczenia są przechodnie. Jest też zimno. Piec jest zapchany, więc pani Ewa dogrzewa dom niebezpiecznymi kozami. Do wymiany jest również cała instalacja elektryczna. A na remont mamy tylko pięć dni. "Duży dom, dużo pracy. Ale jednego jestem pewna. Jak skończymy, to będzie bardzo dużo radości" - powiedziała prowadząca program Katarzyna Dowbor. 

Autorem projektu jest architekt Wojtek Strzelczyk, a nad pracami budowlanymi czuwa Wiesław Nowobilski.

Premierowe odcinki programu "Nasz Nowy Dom" w środę i czwartek o godzinie 20:05 na antenie Polsatu!

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Nasz nowy dom

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje