Reklama

Moro wróciła do "Barw szczęścia"

Joanna Moro wróciła na plan "Barw szczęścia". W nowych odcinkach wątek jej bohaterki zostanie mocno rozbudowany.

Kiedy niespełna rok temu na antenę Jedynki trafił biograficzny serial o życiu piosenkarki Anny German, w którym Joanna Moro zagrała tytułową rolę, aktorkę natychmiast okrzyknięto gwiazdą. - Mam szczęście, że wzięłam udział w produkcji, którą widzowie oceniają dobrze - podkreślała.

Reklama

Fani jej talentu byli przekonani, że nie będzie musiała długo czekać na kolejne propozycje zawodowe. Oferta przyszła, ale z Rosji. Artystka wyjechała, by wystąpić tam w kolejnym serialu - "Talianka".

- Wcielę się w postać tancerki włoskiego pochodzenia. Marzyłam o śpiewaniu i zagrałam piosenkarkę. Marzyłam o tańcu i zagram tancerkę. Bardzo to kocham i cieszę się, że mogę tego doświadczyć - nie kryła radości tuż przed rozpoczęciem zdjęć.

Niedawno Joanna Moro wróciła do kraju. Jednak wbrew jej oczekiwaniom, telefon milczał. Wykorzystali to producenci "Barw szczęścia", w których aktorka przez pięć lat kreowała postać Zosi, asystentki Marty (Katarzyna Zielińska).

Kiedy Walawska straciła pracę w redakcji, odejść musiała także jej "prawa ręka". Tym samym pracę straciła Joanna Moro.

Teraz Zosia znowu pojawi się w życiu byłej szefowej. Wiadomo też, że jej wątek zostanie mocniej zaakcentowany. Być może stanie się groźną rywalką Marty o serce Artura (Jacek Rozenek).

MP

Najlepsze programy, najatrakcyjniejsze gwiazdy - arkana telewizji w jednym miejscu!

Nie przegap swoich ulubionych filmów i seriali! Kliknij i sprawdź nasz nowy program telewizyjny!

Kurier TV

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Joann Moro | mor

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje