Reklama

Reklama

Monika Richardson zmieniła nazwisko przez numerologa?

W marcu doszło do głośnego rozstania Moniki Richardson ze Zbigniewem Zamachowskim. Dziennikarka nie czekała długo, aby zrezygnować z nazwiska aktora. W najnowszym wywiadzie zdradziła, że wpływ na tę decyzję miała numerolog.

Monika Richardson

Rozstanie Zbigniewa Zamachowskiego i Moniki Richardson było szokiem dla wielu fanów tej pary. Po latach wspólnego życia aktor wyprowadził się z ich wspólnego mieszkania, jednak nie zamierzał komentować całej sytuacji. Dziennikarka nie zamierzała milczeć i udzieliła kilku wywiadów, w których wyznała, że rozstanie było dla niej trudnym doświadczeniem. Teraz jednak Monika odnalazła miłość w ramionach nowego partnera, z którym coraz chętniej pokazuje się publicznie. Od jakiegoś czasu używa także nazwiska po pierwszym mężu.
 
Monika Richardson szybko postanowiła zakończyć etap swojego związku z Zbigniewem Zamachowskim i powrócić do nazwiska po pierwszym mężu. W najnowszym wywiadzie z portalem "Jastrząb Post" dziennikarka przyznała, że na razie zmiana ta ma charakter nieoficjalny, jednak zamierza niedługo dopełnić wszystkich formalności i w tym celu uda się do urzędu stanu cywilnego.

Reklama

"Zmieniłam nazwisko na Richardson, wróciłam do Richardson. Oczywiście zrobiłam to nieoficjalnie, ale noszę się z tym, żeby zrobić to już oficjalnie. Nawet nie wiem, czy to jest możliwe, to chyba trzeba w urzędzie stanu cywilnego zrobić. To jest nazwisko, które przyniosło mi sławę, to jest nazwisko, które ludzie pamiętają z programu "Europa da się lubić". To jest nazwisko, które noszę za zgodą mojego pierwszego męża, więc myślę, że nic nie stoi na przeszkodzie, aby do tego nazwiska wrócić teraz do tego oficjalnie" - powiedziała w rozmowie z portalem "Jastrząb Post"

W tej samej rozmowie Monika Richardson zdradziła, dlaczego tak szybko zrezygnowała z nazwiska Zbigniewa. Okazuje się, że wpływ na to miały słowa numerolożki, która już lata temu ostrzegała dziennikarkę przez tym związkiem. Monika uznała, że nazwisko aktora nie może być obecne w jej życiu, jeśli ma stworzyć z kimś udany partnerski związek.

"Jak zaczęłam być Zamachowską, to numerolożka mi powiedziała, że z tym nazwiskiem wiążą się pewne konsekwencje. One nie są zbyt pozytywne. W skrócie - sprowadzały się do tego, że ja zawsze jako Zamachowska miałam grać w życiu drugie skrzypce. To nie jest moja natura. To nie znaczy, że ja mam teraz pomysł na to, aby być taką kontrolującą postacią znowu, ale chciałabym dostać to moje życie z powrotem. Jeżeli stworzę z kimś związek, to chciałabym, aby to był związek partnerski. I w związku z tym to nazwisko będzie nam przeszkadzało" - wyjaśniła.

Przeczytaj artykuł na stronie RMF!

Konrad Lubaszewski

RMF FM

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Monika Richardson

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje