Reklama

Mąż też jest zadowolony

Pół roku temu Małgorzata Rozenek znała pracę w telewizji z opowiadań męża aktora. Teraz sama prowadzi program, który stał się przebojem.

"To & Owo": Perfekcyjna pani domu jest nią również w życiu prywatnym?

Reklama

Małgorzata Rozenek: - Tak. Bo to nie jest kwestia tego, że występuję w programie, tylko mój sposób patrzenia na świat. Taka jestem, to lubię.

Jest pani taka z powodu męża, żeby mu zrobić przyjemność?

- Nie. Oczywiście, on też na tym korzysta i jest bardzo zadowolony, ale to ja odczuwam potrzebę, żeby w domu było czysto i porządnie. Wtedy jest nam o wiele wygodniej.

A czy mąż jest perfekcyjnym panem domu, czy raczej woli, kiedy to pani się krząta?

- Nie, on nie ma takich ambicji. Ale stara się, żeby zrobić mi przyjemność. Jasne, że nie chodzę za domownikami z karabinem i nie pilnuję ich, bo nie na tym polega dbanie o dom. Po prostu każdy ma swoje obowiązki - oto cały sekret. Nawet nasi dwaj synowie sprzątają u siebie w pokoju zabawki.

Trudno jest pracować z ludźmi, których widzi się pierwszy raz w życiu, i w dodatku udzielać im rad?

- Przeciwnie. To są cudowni, odważni ludzie, którzy zdecydowali się poprosić o pomoc, bo sami nie potrafili sobie poradzić. Zawsze jestem ich ciekawa i lubię z nimi pracować.

Wszystkie te sposoby polecane w programie wypróbowała pani sama?

- Tak. Stosuję je w domu, a gdy wymyślę coś nowego, wypróbowujemy to kilkakrotnie przed nagraniem.

Czyli niedługo zobaczymy drugi sezon?

- Oczywiście, już po wakacjach, zapraszam.

Z Małgorzatą Rozenek rozmawiała Katarzyna Sobkowicz.

Najlepsze programy, najatrakcyjniejsze gwiazdy - arkana telewizji w jednym miejscu!

Nie przegap swoich ulubionych programów i seriali! Kliknij i sprawdź!

To i Owo

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: MAZ | telewizji | rozenek

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje