Reklama

Martyna Wojciechowska w "piekle dla kobiet"

Zarzuty zabójstwa, pozbawienie wolności nawet do 50 lat - takie właśnie konsekwencje grożą za usunięcie ciąży w Salwadorze. Panuje tu najsurowsze prawo antyaborcyjne na świecie. Już w najbliższą niedzielę, 25 listopada, o godz. 11:00 szokująca opowieść Martyny Wojciechowskiej o "piekle dla kobiet".

Martyna Wojciechowska odwiedziła "piekło dla kobiet"

Salwador zajmuje pierwsze miejsce pod względem liczby zabójstw kobiet na świecie. W niespełna trzymilionowym kraju rocznie odnotowuje się około 500 takich przypadków. Ponad połowa maltretowanych kobiet nie szuka wcześniej pomocy. Nawet najbliższym nie ujawniają, jaki dramat przeżywają we własnym domu.

Reklama

Obowiązuje tu także jeden z najbardziej restrykcyjnych przepisów antyaborcyjnych na świecie. Ciąży nie można przerywać w żadnym wypadku. Jeżeli kobieta traci dziecko w niejasnych okolicznościach - automatycznie staje się podejrzaną. Kto o tym wie, a nie poinformuje władz, jest współwinny.

Poronienie uznawane jest za celowe usunięcie ciąży. Za dokonanie aborcji może być skazany także lekarz, któremu grozi od 6 do 12 lat więzienia. Kara dla kobiety to w najlepszym wypadku od 2 do 8 lat. Gdy zostanie skazana za morderstwo, wiąże się to z wyrokiem nawet do 50 lat pozbawienia wolności. 

Martyna spotka się z Moreną Herrerą, działaczką społeczną walczącą o prawa kobiet w Salwadorze. Czołowa aktywistka w temacie aborcji została już doceniona przez Amnesty International, a przez BBC uznana za jedną ze 100 najważniejszych kobiet 2016 roku.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Kobieta na krańcu świata

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje