Reklama

Reklama

"Mare z Easttown": Kate Winslet zapowiada kontynuację

Choć HBO nie potwierdziło jeszcze krążących od pewnego czasu plotek na temat powstania drugiego sezonu "Mare z Easttown", Kate Winslet, odtwórczyni głównej roli w serialu, ma własny pomysł na jego kontynuację. Zdaniem aktorki, która wcieliła się w charyzmatyczną detektyw z małego miasteczka, fabuła serii skupi się na brutalności policji. Za inspirację posłużą prawdziwe wydarzenia, takie jak zabójstwo George'a Floyda.

Kate Winslet w serialu "Mare z Easttown"

"Mare z Easttown" to bez wątpienia jeden z najgłośniejszych seriali mijającego roku. Produkcja opowiadająca o charyzmatycznej, a zarazem mocno doświadczonej przez los detektyw z małego miasteczka, która bada skomplikowaną sprawę morderstwa nastolatki, borykając się jednocześnie z problemami w życiu osobistym, doczekała się ogromnej widowni i uznania ze strony krytyków. Dość wspomnieć, że w dniu premiery serial pobił rekord oglądalności - pierwszy odcinek obejrzało ponad milion użytkowników platform streamingowych HBO GO i HBO Max. Wcielająca się w główną bohaterkę Kate Winslet otrzymała za swój występ nominację do prestiżowej nagrody Emmy.

Reklama

Fani serialu, który zadebiutował na szklanym ekranie 19 kwietnia, od miesięcy spekulują na temat jego ewentualnej kontynuacji. Mimo że szef programowy HBO, Casey Bloys, zapewniał latem, iż "obecnie nie prowadzi się żadnych rozmów na temat drugiego sezonu", odtwórczyni głównej roli co jakiś czas podsyca plotki dotyczące nakręcenia kolejnej odsłony tego serialowego hitu.

W udzielonym w sierpniu "Entertainment Weekly" wywiadzie Winslet zdradziła, że twórca produkcji, Brad Ingelsby, ma już kilka "naprawdę świetnych pomysłów". Jak przyznała gwiazda, choć rola ta okazała się dlań niezwykle wymagająca, z chęcią wróciłaby na plan. "W Mare jest coś uzależniającego. Jest oburzająca, chwilami całkiem okropna, a jednocześnie kochana, genialna i tak bardzo prawdziwa. Uwielbiałam ją grać" - wyznała aktorka.

Okazuje się, że Winslet ma własną wizję na temat tego, jaką ścieżką miałaby podążyć fabuła drugiego sezonu "Mare z Easttown". Zdaniem laureatki Oscara, za inspirację do napisania scenariusza winny posłużyć tragiczne wydarzenia z udziałem stróżów prawa, jakie rozegrały się niedawno w Wielkiej Brytanii i Stanach Zjednoczonych. Mowa o zabójstwie Afroamerykanina George’a Floyda, które wiosną zeszłego roku sprowokowało w USA masowe protesty oraz szokującej sprawie Sarah Everard. Kobieta została we wrześniu uprowadzona, zgwałcona i zamordowana przez funkcjonariusza londyńskiej policji metropolitalnej.

"Nie wiem, czy nakręcimy drugi sezon. Ale jeśli się tak stanie, te wszystkie okrucieństwa, które miały miejsce tutaj i w Ameryce, z pewnością znajdą odzwierciedlenie w fabule. Na sto procent. Nie sposób udawać, że te potworne rzeczy się nie wydarzyły. To takie straszne, nieprawdaż? Nie potrafię znaleźć odpowiednich słów, by wyrazić swoją bezsilność i wściekłość. Myślę, że wszyscy czujemy się zdradzeni i bezsilni. Musimy zmienić te potworności w coś znaczącego, musimy używać naszych głosów, by przemawiać w imieniu ludzi, którzy zostali głosu pozbawieni" - wyjawiła Winslet w rozmowie z "The Guardian".

Zobacz również:

To była ostatnia szansa zmarłego aktora. On mu ją odebrał

Najbardziej pożądana? Nie chce się wierzyć, ile lat właśnie skończyła

Nie do poznania? Tak zaczynał znany polski aktor

Więcej newsów o filmach, gwiazdach i programach telewizyjnych, ekskluzywne wywiady i kulisy najgorętszych premier znajdziecie na naszym Facebooku Interia Film.

PAP/INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Kate Winslet | Mare z Easttown

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama